Zełenski: Rosja wybrała 'wielkanocną eskalację' zamiast zawieszenia broni

Źródło zdjęcia, EPA
- Autor, Sarah Rainsford
- Stanowisko, Korespondentka BBC News ds. Europy Wschodniej i Południowej
- Relacja z, Kijów, Ukraina
- Czas czytania: 5 min
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oskarża Rosję o wybór „wielkanocnej eskalacji" zamiast proponowanego przez Kijów świątecznego zawieszenia broni. W piątek siły Kremla po raz kolejny zaatakowały Ukrainę setkami dronów i rakiet, zabijając i raniąc cywilów.
Według ukraińskich władz zginęło sześć osób, a 40 zostało rannych.
Rosja coraz częściej przeprowadza poważne ataki w ciągu dnia. Dawniej były one rzadkością.
Wysiłki USA na rzecz zakończenia wojny utknęły w martwym punkcie, odkąd prezydent Donald Trump i jego zespół skupili się na konflikcie na Bliskim Wschodzie.
Tymczasem Zełenski zgodził się z oceną brytyjskiego wywiadu, że sytuacja na froncie wschodnim jest dla Ukrainy „najkorzystniejsza" od 10 miesięcy, a postęp rosyjskich wojsk wydaje się spowalniać.
Jednak naloty nie ustają.
W obwodzie żytomierskim, na zachód od Kijowa, ratownicy szukali ocalałych pod gruzami. Piątkowy atak zniszczył całą linię zabudowań.
W obwodzie kijowskim sfilmowano, jak dron pędzi w kierunku bloku mieszkalnego, po czym uderza w bok budynku i wywołuje pożar.
W Charkowie naloty trwały cały dzień: zginęła kobieta, a kilka innych osób odniosło poważne obrażenia. Według burmistrza Charkowa był to „jeden z największych" ataków na miasto od początku wojny.

Źródło zdjęcia, Reuters
Zełenski określił nową serię ataków jako odpowiedź Rosji na jego propozycję wielkanocnego zawieszenia broni. Zarówno ukraińscy, jak i rosyjscy prawosławni obchodzą Wielkanoc w niedzielę 12 kwietnia.
„Rosjanie tylko zintensyfikowali ataki, zamieniając to, co powinno być ciszą na niebie, w wielkanocną eskalację," napisał Zełenski na X.
Z kolei Ukraina przeprowadziła ostatnio liczne ataki wymierzone w obiekty energetyczne na północnym wybrzeżu Rosji. Drony wielokrotnie uderzały w port w Ust-Łudze, zmuszając Moskwę do zawieszenia eksportu ropy.
Jak poinformował w sobotę doradca ministerstwa obrony w Kijowie, ukraińskie siły zaatakowały w nocy zakład w Togliatti na południu Rosji, produkujący wyroby gumowe na potrzeby sprzętu wojskowego.
Ukraina poinformowała też o ataku na podstację energetyczną w rosyjskim Taganrogu, nad Morzem Azowskim, i o odłamkach drona, które spadły na rosyjski statek.
Lokalny gubernator potwierdził, że w rosyjskim Togliatti nastąpił atak „wrogiego drona". Gubernator dodał, że spadające odłamki raniły pracownika miejscowego „przedsiębiorstwa przemysłowego" i uszkodziły budynek mieszkalny.
Zełenski poinformował media, że ukraińska oferta świątecznego rozejmu jest nadal aktualna. Dodał, że zakomunikował to telefonicznie wysłannikom Trumpa, Steve'owi Witkoffowi i Jaredowi Kushnerowi.
Już dwukrotnie odłożono dalsze bezpośrednie rozmowy Ukrainy z Rosją przy mediacji Waszyngtonu. Moskwa twierdzi, że negocjacje zostały „wstrzymane".
Zełenski sugerował, że wysłannicy Trumpa mogliby udać się do Kijowa, a następnie do Moskwy, by podtrzymać proces pokojowy.
Utrzymują się jednak wątpliwości, czy Kreml faktycznie dąży do zawarcia porozumienia - zwłaszcza teraz, gdy sytuacja międzynarodowa zmieniła się na jego korzyść.
Ukrainę niepokoją potencjalne niedobory i wzrost cen paliwa, powodowane wojną z Iranem. Ukraińskie czołgi i pojazdy wojskowe na froncie potrzebują ogromnych ilości oleju napędowego.
Koniec Inwazja Rosji na Ukrainę
Natomiast dla Rosji konflikt na Bliskim Wschodzie to dobra wiadomość. Oznacza wyższe zarobki z eksportu surowców energetycznych, pomagające sfinansować produkcję broni i opłacić żołnierzy.
Kolejne obawy dotyczą możliwego niedoboru pocisków do amerykańskich systemów Patriot, używanych przez Ukrainę do zestrzelania rosyjskich pocisków balistycznych. Wiele z nich jest obecnie wykorzystywanych w wojnie z Iranem.
„Im dłużej trwa wojna na Bliskim Wschodzie, tym większe jest ryzyko, że otrzymamy mniej broni," mówi Zełenski na nagraniach audio przekazanych dziennikarzom w Kijowie. „To niezwykle trudne".
Prezydent Ukrainy opisał sytuację na froncie jako „stabilną". Poinformował, że na niektórych odcinkach Kijów odnotował niewielkie zdobycze terytorialne, a na innych - straty. Dał też do zrozumienia, że ustąpiło ryzyko znaczącego przełamania przez Rosję ukraińskiej obrony.
Mimo to Ukraina wydaje się dziś skupiać na utrzymaniu linii frontu, nie na znaczących operacjach ofensywnych.
Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, w ramach projektu pilotażowego.
Edycja: Joanna Kozłowska














