Wyciek ropy po rosyjskim ataku na Ukrainę zakłóca dostawy wody w Mołdawii

Mężczyźni w czerwonych strojach niosą zaporę do wody, aby zapobiec wyciekowi ropy w rzece Dniestr

Źródło zdjęcia, CNMC Moldova

Podpis zdjęcia, Władze twierdzą, że zanieczyszczenie ropą sprawiło, że zapasy wody w mieście Bielce stały się niezdatne do picia
    • Autor, Paul Kirby
    • Stanowisko, Redaktor ds. Europy
  • Czas czytania: 3 min

Wyciek ropy, za który obwinia się rosyjski atak na Ukrainę, skaźił główną rzekę w Mołdawii i zmusił władze do odcięcia dostaw wody do północnego miasta Bielce.

Ukraińskie władze poinformowały, że ropa zaczęła wyciekać po rosyjskim uderzeniu w Dniestrzańską Elektrownię Wodną 7 marca, a pierwsze plamy ropy pojawiły się trzy dni później na rzece Dniestr — kluczowym źródle wody dla większości Mołdawii i obwodu odeskiego na południowym zachodzie Ukrainy.

W poniedziałek Mołdawia wprowadziła 15‑dniowy stan podwyższonej gotowości w dorzeczu Dniestru jako środek ostrożności.

Ministerstwo spraw zagranicznych wezwało rosyjskiego ambasadora, wyrażając protest i pokazując mu butelkę mętnej wody pobranej z zanieczyszczonej rzeki.

Jak podają mołdawskie media, ambasador odmówił komentarza dziennikarzom, opuszczając spotkanie.

Minister środowiska Mołdawii, Gheorghe Hajder, powiedział, że dostawy wody zostaną przywrócone dopiero wtedy, gdy poziom ropy spadnie do zalecanego limitu 0,1 mg na litr wody.

Dodał, że według pomiarów dokonanych w poniedziałek wieczorem poziom skażenia był zbyt wysoki w północnych regionach, w tym w Bielcach — trzecim co do wielkości mieście Mołdawii — a wtorkowe wyniki pokażą, czy wodę będzie można ponownie wtłoczyć do sieci.

Kryzys wodny dotknął także trzy inne miasta na północy kraju.

Zanieczyszczenie wpłynęło również na dostawy wody w Ukrainie — skażenie odnotowano w obwodach czerniowieckim, winnickim i odeskim, poinformowała wiceminister Ukrainy Iryna Owczarenko.

Mężczyzna w niebieskiej marynarce i krawacie wpatruje się w brudną butelkę wody

Źródło zdjęcia, Moldovan Foreign Ministry

Podpis zdjęcia, Ambasador Rosji w Mołdawii, Oleg Ozerow, otrzymał butelkę wody pobranej z Dniestru.

Hajder powiedział wcześniej, że ukraińscy urzędnicy zapewnili go, że źródło zanieczyszczenia ropą zostało opanowane.

Szkoły w rejonie Bielc przeszły na naukę zdalną, podczas gdy władze koncentrują się na dostarczaniu mieszkańcom wody pitnej cysternami.

Proeuropejska prezydent Mołdawii Maia Sandu od początku pełnoskalowej inwazji Rosji w lutym 2022 roku należy do najbliższych sojuszników Ukrainy, podkreślając, że Kijów chroni również jej kraj przed atakiem. Oświadczyła, że Rosja „ponosi pełną odpowiedzialność" za skażenie ropą.

Rosja od dawna oskarża Sandu o „rusofobię". W 2024 roku została ponownie wybrana na prezydenta Mołdawii, mimo — jak określiła to Unia Europejska — „bezprecedensowej ingerencji [w wybory] ze strony Rosji".

Mołdawia liczy 2,4 miliona mieszkańców, jednak Rosja nadal utrzymuje bazę wojskową w rosyjskojęzycznym, separatystycznym regionie Naddniestrza, położonym wzdłuż znacznej części wschodniej granicy kraju z Ukrainą. Lokalne media informują, że ropę zauważono także w Naddniestrzu, choć tamtejsze władze nie spodziewają się wprowadzenia ograniczeń w dostawach wody pitnej.

Tymczasem mołdawska policja poinformowała, że „aktywny" rosyjski dron, wyposażony w „ładunek wybuchowy", wylądował 500 metrów od granicy Ukrainy i Mołdawii, w miejscowości Tudora.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, w ramach projektu pilotażowego.

Edycja: Kamila Koronska