Konkurs Piosenki Eurowizji ogłasza pierwszą w historii azjatycką edycję
Źródło zdjęcia, Getty Images
- Autor, Koh Ewe
- Czas czytania: 3 min
Konkurs Piosenki Eurowizji, znany z błyszczących kostiumów scenicznych i czasem ekstrawaganckich występów, ogłasza pierwszą w historii azjatycką edycję.
Nadawcy z 10 krajów regionu, w tym z Korei Południowej, Tajlandii i Filipin, potwierdzili swój udział.
Jak podaje strona internetowa konkursu, na której wymieniono uczestniczące państwa, kolejne kraje mają „zostać ogłoszone wkrótce''.
Każde z państw najpierw przeprowadzi własne eliminacje przed wielkim finałem w Bangkoku, który będzie transmitowany na żywo 14 listopada.
Konkurs Piosenki Eurowizji, po raz pierwszy zorganizowany w 1956 r., stał się najdłużej nieprzerwanie odbywającym się międzynarodowym konkursem muzycznym na świecie.
Ponieważ 2026 r. to 70. rocznica wydarzenia, „szczególne znaczenie ma rozpoczęcie kolejnego etapu konkursu właśnie w Azji, regionie bogatym w kulturę, kreatywność i talent," wyjaśnił w oświadczeniu Martin Green, dyrektor Konkursu Piosenki Eurowizji w EBU.
Pomysł azjatyckiej wersji Eurowizji — celowo nie nazwanej „Asiavision", ponieważ ta nazwa jest już używana przez sieć nadawców ABU i oznacza platformę wymiany materiałów wideo, wzbudził już spore emocje w mediach społecznościowych, gdzie internauci kibicują swoim krajom.
„Filipiny będą wygrywać co roku," napisał ktoś na X, podczas gdy inni pytają, dlaczego tak duże rynki jak Chiny i Japonia nie są jeszcze częścią konkursu.
'Święto oryginalnej muzyki pop'
To nie pierwszy raz, gdy Eurowizja próbuje poszerzyć dotychczasowy format konkursu.
W 2022 r. zorganizowano Konkurs Piosenki Amerykańskiej, w którym wystąpili reprezentanci wszystkich 50 stanów USA.
Jednak amerykańska edycja, prowadzona przez Snoop Dogga i Kelly Clarkson, miała słabą oglądalność i nie została przedłużona na kolejny rok.
Organizatorzy mają jednak nadzieję, że azjatycka edycja będzie bardziej udana.
W końcu to region, który naprawdę kocha muzykę.
Rosnące dochody, rozwijające się media społecznościowe oraz młode pokolenie zafascynowane K-popem i karaoke od lat napędzają azjatycki przemysł muzyczny.
Globalne wytwórnie coraz śmielej inwestują na kontynencie, a współpraca między artystami z Azji i twórcami z Zachodu staje się coraz częstsza.
Najbardziej znanym towarem eksportowym popkultury z regionu jest bez wątpienia K‑pop, który po dekadach dominacji na rynkach azjatyckich zyskuje ogromną popularność na całym świecie.
Ale to nie wszystko.
W Tajlandii istnieje T‑Wind, lokalny odpowiednik koreańskiej K‑Wave. Jest też Bollywood, choć Indie nie potwierdziły jak dotąd udziału w azjatyckiej edycji konkursu.
Obecnie udział potwierdziło 10 krajów: Bangladesz, Bhutan, Kambodża, Laos, Malezja, Nepal, Filipiny, Korea Południowa, Tajlandia i Wietnam.
W Eurowizji obowiązuje zasada, że piosenki muszą być oryginalne, a główny wokal wykonywany na żywo.
Wykonawcy są następnie oceniani przez ekspertów muzycznych i fanów.
Nie wiadomo, czy te same zasady będą obowiązywać w azjatyckiej edycji, ale na stronie konkursu napisano, że „każdy głos będzie miał znaczenie", a sam konkurs ma być „świętem oryginalnej muzyki pop".
Uczestnicy tegorocznej edycji zapewne wiedzą, że Eurowizja wyniosła na szczyty kariery niektórych z najsłynniejszych wykonawców świata — od szwedzkiego zespołu ABBA po kanadyjską piosenkarkę Céline Dion, która reprezentowała Szwajcarię w 1988 r.
Mimo swojego wieku Eurowizja pozostaje niezwykle popularnym corocznym wydarzeniem.
Około 163 milionów widzów obejrzało zeszłoroczny konkurs, który oferował zarówno energetyczne hity, jak i nastrojowe ballady.
Jednak konkurs stał się również miejscem międzynarodowych napięć politycznych.
W tym roku kilka krajów bojkotuje wydarzenie — które odbędzie się w maju w Wiedniu — w związku z udziałem Izraela.
Rosja została wykluczona z udziału w konkursie od 2022 r., po rozpocz.ęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę.
W odpowiedzi Moskwa stworzyła własny międzynarodowy konkurs piosenki, znany jako Interwizja.
Od lat 2000. podejmowano wiele prób stworzenia azjatyckiej wersji tego ikonicznego konkursu, jednak żadne z dotychczasowych przedsięwzięć nie zakończyło się sukcesem.
W oświadczeniu opublikowanym przez EBU Chuwit Sirivajjakul, wysoki urzędnik Tajlandzkiej Organizacji Turystycznej, powiedział, że jego zdaniem gospodarzem konkursu powinien być „oczywiście" Bangkok.
„Ponieważ to miasto zawsze było miejscem, gdzie spotyka się wiele kultur, gdzie muzyka wypełnia powietrze, a świętowanie jest częścią codziennego życia," stwierdził.
Azjatycką edycję konkursu organizują Europejska Unia Nadawców, amerykańska firma rozrywkowa Voxovation z Los Angeles oraz tajlandzka S2O Productions.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Julita Waleskiewicz
Najważniejsze Wiadomości
Polecane przez redakcję
Najczęściej czytane
Treść nie jest dostępna