W weekend przestawiamy zegary. Skąd wziął się czas letni i do czego służy?

Leżąca w łóżku kobieta patrzy zmartwionym wzrokiem na budzik stojący na białej szafce.

Źródło zdjęcia, PA Media

Czas czytania: 5 min

W nocy z soboty na niedzielę przestawimy zegary o godzinę do przodu. W miarę, jak zbliża się lato, wracają dłuższe dni i jaśniejsze wieczory.

W tym roku przejście na czas letni nastąpi o godz. 02:00 w nocy czasu polskiego w niedzielę 29 marca.

Stracimy z tego powodu godzinę snu. Mimo to wiele osób cieszy perspektywa dodatkowego światła dziennego, zwłaszcza po deszczowej i ponurej zimie.

Dla przypomnienia: wiosną przestawiamy zegary o godzinę później, jesienią - o godzinę wcześniej. Dla znających angielski przydatną wskazówką jest powiedzenie „spring forward, fall back". (Ma dwa możliwe tłumaczenia: „wiosną do przodu, jesienią do tyłu" lub „skacz do przodu, padaj do tyłu").

Więcej światła dziennego

Na pierwszym planie pokryte rosą źdźbła trawy. Za nimi rozmyte, jasne poranne słońce na błękitnym niebie.
Podpis zdjęcia, Po zmianie czasu będziemy cieszyć się jaśniejszymi wieczorami

Po zmianie czasu wschód i zachód słońca będą następować o godzinę później. Miłośnicy wczesnego wstawania zwrócą uwagę na ciemniejsze poranki, do których trzeba się będzie stopniowo przyzwyczaić.

Codzienne korzyści pojawią się z upływem godzin: wieczory będą wyraźnie jaśniejsze. Dni będą się stopniowo wydłużać.

Po równonocy wiosennej – momencie, w którym Słońce przechodzi bezpośrednio nad równikiem, co sprawia, że na całym świecie dzień i noc mają niemal równą długość – większość półkuli północnej będzie cieszyć się codziennie ponad 12 godzinami światła dziennego.

W tym roku równonoc przypadła w piątek 20 marca. Jeszcze przez trzy miesiące, do przesilenia letniego, będzie rosła różnica między długością dni i nocy.

Światło dzienne utrzyma się najdłużej w momencie przesilenia letniego. W tym roku, podobnie jak w ubiegłym, przypadnie ono 21 czerwca.

W Polsce najdłuższy dzień ubiegłego roku miał średnio 16 godzin i 47 minut. Był o ponad 9 godzin dłuższy od najkrótszego dnia roku poprzedniego: 21 grudnia 2024 r. było jasno przez jedynie 7 godzin i 40 minut.

Na północnym skraju Wielkiej Brytanii, zwłaszcza w północnej Szkocji, najdłuższy dzień 2026 roku będzie trwał prawie 19 godzin. Zmierzch nastąpi późną nocą, prawie nie zobaczymy też gęstej ciemności.

Jeśli chcesz poznać dokładne godziny wschodu i zachodu słońca w swojej miejscowości, możesz sprawdzić je w serwisie lub aplikacji Meteo IMGW (Prognoza dla Polski). Mieszkańcy Wielkiej Brytanii znajdą je w serwisie pogodowym BBC i aplikacji BBC Weather.

Skąd wziął się czas letni?

Czas letni — zwyczaj przestawiania zegarów do przodu, nim nadejdzie lato — wprowadzono po raz pierwszy w Niemczech w 1916 roku, podczas I wojny światowej.

Pomysł wynikał z potrzeby oszczędzania kluczowych zasobów, zwłaszcza węgla. Lepsze wykorzystanie światła dziennego pozwalało zmniejszyć wieczorne zużycie elektryczności i ogrzewania; zwiększało też produktywność w godzinach pracy.

Eksperyment Niemiec nie przeszedł bez echa. Już po kilku tygodniach w ślady Berlina poszły inne kraje, w tym Wielka Brytania.

Brytyjskie władze posunęły się o krok dalej podczas II wojny światowej, wprowadzając tzw. brytyjski podwójny czas letni (ang. British Double Summer Time). Na wiosnę i lato przestawiano zegary o dwie godziny do przodu w stosunku do czasu GMT.

Nawet zimą, gdy wskazówki były cofane, pokazywały czas odpowiadający „zwykłemu" czasowi letniemu. Celem, jak wcześniej, było maksymalne wykorzystanie światła dziennego i zwiększenie wydajności.

Chociaż czas letni wprowadzono w czasach konfliktu, w wielu krajach przyjął się na stałe. Od lat kształtuje codzienne nawyki, rytm pracy i sposób, w jaki doświadczamy światła dnia.

Argumenty za i przeciw

Grafika przedstawia mężczyznę w garniturze przeskakującego nad toczącą się tarczą zegara. Mężczyzna trzyma aktówkę, z której wysypują się zielone banknoty. Tło jest jasnoniebieskie.

Źródło zdjęcia, Getty Images

Podpis zdjęcia, Czas letni wprowadzono pierwotnie dla poprawy wydajności w czasie wojny

Zwolennicy przestawiania zegarów przekonują, że jaśniejsze wieczory poprawiają bezpieczeństwo na drogach, ograniczając liczbę wypadków w godzinach szczytu. Brytyjczycy masowo zainteresowali się tą kwestią w latach 1968–1971, gdy w kraju przeprowadzono trzyletni eksperyment z całorocznym czasem letnim.

W tym okresie faktycznie odnotowano spadek liczby ofiar wypadków drogowych — choć według późniejszych analiz wynikał on w znacznej części z nowych przepisów dotyczących jazdy pod wpływem alkoholu, nie z samej zmiany czasu.

Eksperyment ujawnił też wyraźne różnice regionalne.

W północnej Szkocji miał mniej pozytywne skutki: na niektórych obszarach w najkrótsze zimowe dni słońce wschodziło dopiero około godziny 10:00. Ciemniejsze poranki skutkowały wzrostem liczby poważnych wypadków drogowych. To kluczowy powód, dla którego Edynburg od wielu lat sprzeciwia się rezygnacji z czasu zimowego.

W rezultacie propozycje zniesienia zmian czasu wielokrotnie utykały w martwym punkcie. Obecnie w Wielkiej Brytanii nie ma takich planów.

Krytycy przestawiania zegarów zwracają też uwagę na zakłócenia związane z utratą godziny snu — w tym tymczasowy wpływ na nastrój, koncentrację i samopoczucie. Porównują je często do łagodnego, ogólnokrajowego „jet lag" — zaburzeń funkcjonowania organizmu związanych z nagłą zmianą strefy czasowej.

Jedna z praktycznych niedogodności zmian czasu jest dziś jednak znacznie mniej dotkliwa. Dzięki smartfonom i aktualizującym się automatycznie urządzeniom trudniej nam przeoczyć sezonową zmianę – nawet jeśli debata na temat jej wartości pozostaje nierozstrzygnięta.

Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, w ramach projektu pilotażowego.

Edycja: Joanna Kozłowska