Tinder i Zoom oferują 'dowód człowieczeństwa' w postaci skanów oka
Źródło zdjęcia, Reuters
- Autor, Kali Hays
- Stanowisko, Reporterka ds. technologii
- Czas czytania: 4 min
W odpowiedzi na rosnące obawy związane z AI Tinder planuje wprowadzenie skanów oczu - by potwierdzić, że użytkownicy faktycznie są ludźmi, a nie botami.
Użytkownicy aplikacji randkowej, a także innych dużych platform, takich jak serwis do wideorozmów Zoom, będą mogli skanować tęczówki, aby otrzymać "dowód człowieczeństwa" przypisany do ich profilu lub nazwy.
Za pośrednictwem aplikacji internetowej lub urządzenia skanującego obsługiwanego przez sieć World, użytkownicy mogą poddać się skanowi tęczówki — kolorowej części oka — aby potwierdzić, że są ludźmi.
World, wcześniej znany jako Worldcoin, jest częścią Tools for Humanity — start‑upu współzałożonego i kierowanego przez Sama Altmana, który jest szefem OpenAI, twórcy ChatGPT.
Po zeskanowaniu tęczówki użytkownicy otrzymują unikalny kod identyfikacyjny, który jest zapisywany w smartfonie i stanowi tzw. World ID.
Nowa aplikacja World ID, a także partnerstwo z Tinderem i Zoomem, zostały zaprezentowane podczas wydarzenia w San Francisco w piątek.
Fałszywe profile na Tinderze, często określane jako boty, są zwykle wykorzystywane do wyłudzania pieniędzy lub danych osobowych.
Jedna z użytkowniczek, Victoria Brooks, napisała na swoim blogu w ubiegłym roku, że zauważyła, iż Tinder został wręcz "zalany" botami próbującymi oszukiwać ludzi.
Brooks oszacowała, że około 30% profili, z którymi się zetknęła, to „wzmocnieni przez AI, emocjonalnie manipulujący, zoptymalizowani algorytmicznie oszuści romantyczni."
Tego typu konta wykorzystują nie tylko fałszywe zdjęcia profilowe, lecz także generowane przez AI scenariusze rozmów z prawdziwymi użytkownikami.
Źródło zdjęcia, Reuters
Według amerykańskiej Federalnej Komisji Handlu (FTC), w ubiegłym roku ofiary oszustw romantycznych w USA straciły łącznie ponad 1 mld dolarów (3.6 mld zł).
Pod koniec zeszłego roku Tinder zaczął wymagać od wszystkich użytkowników przesłania wideo‑selfie w celu potwierdzenia, że są prawdziwymi osobami. Integracja z World ID ma być dodatkową, dobrowolną formą weryfikacji użytkowników w aplikacji.
Yoel Roth, szef zespołu ds. zaufania i bezpieczeństwa w Match Group, właścicielu Tindera, powiedział, że „partnerstwo z World ID to naturalny kolejny krok", który pomoże użytkownikom „mieć pewność, że osoba po drugiej stronie jest prawdziwa".
Zoom, powszechnie wykorzystywany do wideokonferencji w pracy, jest z kolei szczególnie zaniepokojony coraz bardziej zaawansowanymi deepfake'ami osób, które mogą być znane użytkownikowi.
W 2024 r. pracownik z Hongkongu został przekonany przez wideo‑deepfake'i przedstawiające dyrektora finansowego jego firmy oraz kilku innych współpracowników do zrobienia przelewu o wartości 25 mln dolarów.
Badania firmy Deloitte wskazują, że straty wynikające z oszustw finansowych opartych na deepfake'ach mogą do 2027 r. sięgnąć 40 miliardów dolarów rocznie w samych Stanach Zjednoczonych.
Osoby posiadające World ID mogą teraz opcjonalnie korzystać z niego także na Zoomie by potwierdzić, że są tymi, za kogo się podają.
Zmiana nazwy, a nie tęczówek
World to już trzecia nazwa firmy stojącej za tą technologią uwierzytelniania.
Gdy po raz pierwszy została udostępniona publicznie w 2022 r., nosiła nazwę Worldcoin i uruchomiła też kryptowalutę o tej samej nazwie. W 2024 r. zmieniono ją na World Network, a w ubiegłym roku nazwę skrócono do World.
Technologia wykorzystuje skanowanie tęczówki do potwierdzania tożsamości, ponieważ jest ona najbardziej unikalną cechą człowieka — bardziej niż odcisk palca.
Firma podkreśla również, że metoda weryfikacji jest anonimowa i nie wymaga podawania danych osobowych, takich jak imię czy adres.
Według World, za pomocą World ID zostało do tej pory zweryfikowanych 18 mln osób, a system wykorzystano 450 mln razy.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Nicole Frydrych
Najważniejsze Wiadomości
Polecane przez redakcję
Najczęściej czytane
Treść nie jest dostępna