Trump chce zakończyć prawo do obywatelstwa z urodzenia: jakie przepisy obowiązują w innych krajach?

Źródło zdjęcia, Getty Images

Podpis zdjęcia, USA przyznaje automatyczne obywatelstwo każdemu, kto urodzi się w tym kraju, ale ta zasada nie jest normą na świecie
    • Autor, Luis Barrucho
    • Stanowisko, BBC World Service
  • Czas czytania: 3 min

Sąd Najwyższy USA wysłucha 1 kwietnia argumentów dotyczących legalności kontrowersyjnego planu prezydenta Donalda Trumpa dotyczącego ograniczenia prawa do obywatelstwa z urodzenia.

Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze 20 stycznia 2025 r. – w pierwszym dniu swojej drugiej kadencji – uruchamiając falę pozwów oraz pozostawiając liczne rodziny imigrantów w stanie niepewności.

Od prawie 160 lat 14. poprawka do Konstytucji USA gwarantuje automatyczne obywatelstwo każdej osobie urodzonej na amerykańskiej ziemi.

Jednak rozporządzenie Trumpa ma na celu reinterpretację tej gwarancji i odmowę przyznania obywatelstwa dzieciom urodzonym przez migrantów przebywających w kraju nielegalnie lub na wizach czasowych.

Ponieważ sądy niższej instancji wydały orzeczenia blokujące rozporządzenie, nikt nie został jeszcze nim objęty. Jeśli Trump wygra przed Sądem Najwyższym, rozporządzenie wejdzie w życie 30 dni po wydaniu wyroku.

Obywatelstwo z urodzenia na świecie

Obywatelstwo z urodzenia, czyli jus soli („prawo ziemi"), nie jest normą na całym świecie.

USA należą do około 30 krajów – głównie w obu Amerykach – które przyznają automatyczne obywatelstwo każdej osobie urodzonej na swoim terytorium. Podobne prawo mają m.in. Brazylia, Argentyna, Chile i Meksyk.

W przeciwieństwie do nich wiele państw Azji, Europy oraz części Afryki stosuje zasadę jus sanguinis („prawo krwi"), zgodnie z którą dzieci dziedziczą narodowość po rodzicach, niezależnie od miejsca urodzenia. Przykładami są Polska, Rosja, Indonezja, Japonia, Chiny, Tajlandia, Wietnam, Nigeria oraz większość krajów Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej.

Indie również stosują jus sanguinis, natomiast Pakistan jest rzadkim wyjątkiem w Azji, przyznając automatyczne obywatelstwo każdej osobie urodzonej na jego terytorium.

Niektóre kraje stosują prawo mieszane, przyznając obywatelstwo również dzieciom stałych rezydentów. Należą do nich m.in. Wielka Brytania, Portugalia, Hiszpania, Francja, Niemcy, Australia i Republika Południowej Afryki. Obywatelstwo z urodzenia, czyli jus soli („prawo ziemi"), nie jest normą na całym świecie.

USA należą do około 30 krajów – głównie w obu Amerykach – które przyznają automatyczne obywatelstwo każdej osobie urodzonej na swoim terytorium. Podobne prawo mają m.in. Brazylia, Argentyna, Chile i Meksyk.

W przeciwieństwie do nich wiele państw Azji, Europy oraz części Afryki stosuje zasadę jus sanguinis („prawo krwi"), zgodnie z którą dzieci dziedziczą narodowość po rodzicach, niezależnie od miejsca urodzenia. Przykładami są Polska, Rosja, Indonezja, Japonia, Chiny, Tajlandia, Wietnam, Nigeria oraz większość krajów Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej.

Indie również stosują jus sanguinis, natomiast Pakistan jest rzadkim wyjątkiem w Azji, przyznając automatyczne obywatelstwo każdej osobie urodzonej na jego terytorium.

Niektóre kraje stosują prawo mieszane, przyznając obywatelstwo również dzieciom stałych rezydentów. Należą do nich m.in. Wielka Brytania, Portugalia, Hiszpania, Francja, Niemcy, Australia i Republika Południowej Afryki.

Zmieniająca się polityka i rosnące ograniczenia

W ostatnich latach wiele państw zrewidowało swoje przepisy, zaostrzając lub ograniczając jus soli z powodu obaw dotyczących imigracji, tożsamości narodowej oraz tzw. „turystyki porodowej" - kiedy osoby przyjeżdżają do kraju tylko po to, by urodzić dziecko.

Indie przyznawały dawniej obywatelstwo każdej osobie urodzonej na terytorium kraju. Jednak obawy związane z nielegalną imigracją – szczególnie z Bangladeszu – doprowadziły do zmian.

Od grudnia 2004 r. dziecko urodzone w Indiach otrzymuje obywatelstwo tylko wtedy, gdy oboje rodzice są obywatelami Indii lub gdy jeden z nich jest obywatelem, a drugi nie jest uznawany za nielegalnego migranta.

Wiele państw afrykańskich, które historycznie stosowały jus soli jako następstwo prawa kolonialnego, po uzyskaniu niepodległości zrezygnowało z tej zasady. Obecnie większość wymaga, aby co najmniej jeden rodzic był obywatelem lub stałym rezydentem.

W Azji przepisy są jeszcze bardziej restrykcyjne: obywatelstwo opiera się tam głównie na pochodzeniu, np. w Chinach, Malezji i Singapurze.

Europa również wprowadziła znaczące zmiany.

Irlandia była ostatnim krajem, który stosował nieograniczone jus soli. Zakończyła tę praktykę po referendum w czerwcu 2004 r., kiedy 79% głosujących poparło poprawkę konstytucyjną wymagającą, by co najmniej jeden z rodziców był obywatelem, stałym rezydentem lub legalnym rezydentem.

Wyzwania prawne

Źródło zdjęcia, Reuters

Podpis zdjęcia, Rozporządzenie Trumpa napotkało wiele wyzwań prawnych.

W ciągu kilku godzin od podpisania rozporządzenia 20 stycznia 2025 r., 22 stany rządzone przez Demokratów, miasto San Francisco,

Dystrykt Kolumbii oraz organizacje praw obywatelskich pozwały rząd federalny. Pierwsza poważna porażka Trumpa nastąpiła czwartego dnia jego prezydentury, gdy sędzia federalny John Coughenour tymczasowo zablokował rozporządzenie, nazywając je „rażąco niekonstytucyjnym".

Później kolejni sędziowie federalni uznali, że plan Trumpa narusza Konstytucję. Dwa federalne sądy apelacyjne podtrzymały nakazy zablokowania rozporządzenia. Trump zwrócił się następnie do Sądu Najwyższego.

W czerwcu Sąd Najwyższy orzekł, że nakazy sądów niższej instancji przekroczyły ich uprawnienia, choć nie odniósł się do samego meritum obywatelstwa z urodzenia.

Sprawa trafiła ponownie do Sądu Najwyższego jako Trump przeciwko Barbara - zbiorowy pozew wniesiony przez ACLU i organizacje partnerskie w imieniu dzieci, którym odmówiono by obywatelstwa, oraz ich rodziców.

Sąd Najwyższy zgodził się wysłuchać sprawy 1 kwietnia 2026 r., nadając jej tryb przyspieszony. Administracja Trumpa podwoiła tymczasem wysiłki, argumentując w dokumentach sądowych, że 14. poprawka nigdy nie miała przyznawać obywatelstwa dzieciom nieudokumentowanych - lub czasowych imigrantów – pogląd odrzucany przez konstytucjonalistów.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Magdalena Mis