The Pussycat Dolls wracają na scenę: 'Świętujemy, kim dziś jesteśmy jako kobiety'
Źródło zdjęcia, Rankin
- Autor, Steven McIntosh
- Stanowisko, Reporter ds. rozrywki
- Czas czytania: 6 min
Girlsband The Pussycat Dolls ogłosił, że powróci jako trio z nowym singlem i światową trasą koncertową.
Nicole Scherzinger, Ashley Roberts i Kimberly Wyatt wydały nowy utwór Club Song, a w czerwcu rozpoczną serię koncertów na żywo.
Powrót grupy następuje sześć lat po tym, jak planowane spotkanie zespołu zostało pokrzyżowane przez pandemię koronawirusa oraz spór prawny.
Powrotowi towarzyszy też niedawny sukces Scherzinger w Bulwarze Zachodzącego Słońca (ang. Sunset Boulevard) na londyńskim West Endzie i nowojorskim Broadwayu.
Wyatt powiedziała BBC News, że ponowne spotkanie jest „niesamowitą rzeczą po 20 latach", a Scherzinger dodała, że „wszystko zgrało się w idealnym momencie''.
Trasa PCD Forever, obejmująca 53 koncerty, rozpocznie się w Ameryce Północnej, a we wrześniu przeniesie się do Europy, z dziewięcioma występami w Wielkiej Brytanii i Irlandii.
Zespół zagra m.in. w Birmingham, Nottingham, Leeds, Liverpoolu, Dublinie, Glasgow, Newcastle i Manchesterze, a finał odbędzie się 13 października w londyńskiej O2 Arenie.
The Pussycat Dolls 16 września odwiedzą także Warszawę z występem w COS Torwar — jednej z największych i najstarszych hal widowiskowo-sportowych w Polsce.
'Ciągle zmieniający się skład'
Grupa, znana z takich hitów jak Buttons, Don't Cha i I Don't Need a Man, zdobyła światową sławę w 2005 r. dzięki debiutanckiemu albumowi PCD.
W oryginalnym składzie było sześć członkiń, jednak Jessica Sutta, Carmit Bachar i Melody Thornton nie będą brały udziału w nowej trasie koncertowej.
„The Pussycat Dolls zawsze były znane z ciągle zmieniającego się składu," powiedziała Wyatt.
„Po prostu trafiłyśmy na moment, w którym czujemy się zjednoczone i gotowe ruszyć naprzód. To nasz skład na 2026 rok — ale z The Pussycat Dolls nigdy nie wiadomo, co będzie dalej".
Scherzinger dodała: „Po 20 latach myślisz sobie: 'Gdzie są wszyscy?' Ale w naszym przypadku wszystko po prostu się zgrało".
„Ludzie są w różnych momentach życia, mają inne zobowiązania i priorytety, jednak dla nas okazało się to właściwym momentem".
Roberts wyjaśniła, że to Scherzinger jako pierwsza „odezwała się" do pozostałych w sprawie powrotu.
„Porozmawiałyśmy i doszłyśmy do wniosku, że nadajemy na tych samych falach, że cieszy nas to, gdzie jesteśmy dziś jako kobiety, i chcemy to celebrować", powiedziała.
„Nie mogę się doczekać, aż wrócę na scenę i znów poruszam tymi biodrami w lateksie, kochanie!"
Źródło zdjęcia, Marc Brenner
Scherzinger wraca do zespołu, który przyniósł jej sławę, po sukcesach w roli Normy Desmond w Bulwarze Zachodzącego Słońca w reżyserii Jamiego Lloyda.
Krytycy chwalili jej imponującą skalę głosu i sceniczną charyzmę, co przyniosło jej nagrody Oliviera i Tony.
Jednak gdy zakończyła swoje występy, była gotowa wrócić do grupy.
„Spełniłam marzenie, występując w teatrze," wspomina piosenkarka. „Przez ostatnie trzy lata grałam w kameralnych teatrach i to było spełnieniem na wiele sposobów.
„Ale jako artystka nie możesz ograniczać się do jednej rzeczy – chcesz robić wszystko. I cudownie jest wrócić do zespołu. Brakowało mi dziewczyn".
„Jestem bardzo dumna z naszego zespołu, z naszego dziedzictwa i naszej muzyki. Byłam na West Endzie i Broadwayu, więc teraz czas na światową trasę. Dolls, jednoczymy się," dodała.
Źródło zdjęcia, Getty Images
Poprzedni powrót grupy, ogłoszony w 2019 r., został odwołany z powodu pandemii oraz sporu prawnego między Scherzinger a założycielką zespołu, Robin Antin.
Konflikt dotyczył kontroli kreatywnej nad marką PCD oraz podziału zysków z planowanego powrotu.
Pod koniec zeszłego roku obie strony zawarły poufną ugodę, co pozwoliło na obecny powrót.
Oprócz nowego singla i trasy oba albumy Pussycat Dolls – PCD i Doll Domination – zostaną wznowione z wcześniej niepublikowanymi utworami.
Scherzinger powiedziała, że zespół „zawsze pracuje nad muzyką" i nie wykluczyła nowego albumu, ale zwróciła uwagę, że dziś odbywa się to inaczej niż w czasach świetności Dolls.
„Temperatura w świecie muzyki jest teraz zupełnie inna. Kiedyś pracowałyśmy długo nad albumami i miałyśmy cztery, pięć, sześć hitów z jednego krążka. Teraz świat kręci się wokół singli – nagrywasz piosenkę i po prostu ją wypuszczasz".
Źródło zdjęcia, Getty Images
The Pussycat Dolls zostały założone przez Robin Antin w 1995 r. jako kobiece burleskowe troupe taneczne.
Później przekształciły się w mainstreamowy girlsband popowy, a Scherzinger – była uczestniczka programu Popstars – została zatrudniona jako główna wokalistka.
Zespół wydał popularne albumy i odniósł liczne sukcesy na listach przebojów dzięki hitom takim jak Beep, Stickwitu, Jai Ho! czy When I Grow Up, zanim ostatecznie rozpadł się w 2010 r.
Nawet jako popowy akt The Pussycat Dolls zachowały ducha oryginalnej grupy tanecznej – z energetycznymi i wyrazistymi choreografiami oraz odważnymi stylizacjami.
Wyatt zasugerowała, że ich wizerunek od tego czasu ewoluował: „Nigdy nie zapomnimy, skąd pochodzimy, ale jesteśmy też gotowe, by iść z duchem czasu".
Dwie dekady po wejściu na szczyt Scherzinger przyznaje, że przesłanie grupy nabrało nowego znaczenia – zarówno dla nich, jak i dla fanów.
„To piękny czas dla kobiet. Widzimy dziś jak nigdy dotąd kobiety po trzydziestce i czterdziestce, które świetnie czują się jako singielki i wiedzą, że nie potrzebują mężczyzny – jak w naszej piosence," zażartowała.
„Kobiety odzyskują pewność siebie, poczucie wartości, pełnię – i właśnie to jest najbardziej wzmacniające".
Źródło zdjęcia, Getty Images
Roberts i Wyatt mieszkają i pracują w Wielkiej Brytanii, gdzie The Pussycat Dolls cieszyły się wyjątkową popularnością na listach przebojów – stąd tak duża liczba koncertów zaplanowanych właśnie w tym kraju.
Wyatt przypisuje sukces zespołu w Wielkiej Brytanii tamtejszej sympatii do girlsbandów: „Musimy oddać hołd zespołom, które były przed nami – Spice Girls przetarły szlak.
„W Wielkiej Brytanii ludzie naprawdę wspierają girlsbandy: All Saints, Sugababes, Girls Aloud, The Saturdays".
Dodała, że powrót do zespołu „to epickie uczucie" i że trio liczy na to, iż przyciągnie zarówno nowych słuchaczy, jak i dawnych fanów.
„Dużo przeżyłyśmy, wiele doświadczyłyśmy – jesteśmy dorosłymi kobietami. I wniesiemy to wszystko, tworząc zjednoczoną ekipę trzech – siłę trzech, idąc naprzód. Jesteśmy podekscytowane, by dać fanom to, czego chcą''.
„Wyjdziemy na scenę z celem, z przekazem – i pokażemy młodszym pokoleniom, co przegapiły. Kim są The Pussycat Dolls? Zaraz im to pokażemy!"
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Julita Waleskiewicz
Najważniejsze Wiadomości
Polecane przez redakcję
Najczęściej czytane
Treść nie jest dostępna