Oglądasz tekstową wersję strony, która zużywa mniej danych. Zobacz pełną wersję tej strony ze wszystkimi zdjęciami i wideo.
Na czym polegał kryzys naftowy w latach 70. i czy grozi nam coś gorszego?
- Autor, Rachel Clun
- Stanowisko, Reporterka ds. biznesu
- Czas czytania: 5 min
Kluczowy szlak transportowy, którym płyną światowe dostawy energii, od miesiąca pozostaje zamknięty. Niektórzy eksperci ostrzegają, że zmierzamy ku jeszcze poważniejszym problemom niż te związane z kryzysem naftowym z lat 70.
Według Larsa Jensena, eksperta ds. żeglugi i byłego dyrektora w firmie transportowej Maersk, następstwa wojny USA i Izraela z Iranem mogą być „znacznie poważniejsze" niż chaos gospodarczy sprzed 50 lat.
Na początku marca dyrektor Międzynarodowej Agencji Energetycznej, Fatih Birol, ogłosił, że świat „stoi przed największym w historii zagrożeniem dla globalnego bezpieczeństwa energetycznego".
Według Jensena obecny kryzys jest „znacznie poważniejszy niż to, z czym mieliśmy do czynienia w latach 70., czyli wstrząsy naftowe."
„Jest również znacznie poważniejszy niż skok cen gazu ziemnego, którego doświadczyliśmy po inwazji Rosji na Ukrainę," powiedział Jensen w rozmowie z BBC.
Zamknięcie cieśniny Ormuz skutkuje zakłóceniami globalnych dostaw energii. Jednak inni eksperci przekonują, że dzisiejszy świat jest na nie znacznie lepiej przygotowany.
Jak przebiegał kryzys paliwowy z lat 70.?
Kryzys z lat 70. „zasadniczo różnił się" od dzisiejszego, ponieważ pierwotny szok naftowy był wówczas „wynikiem świadomej decyzji politycznej" – jak mówi BBC dr Carol Nakhle, ekonomistka i dyrektor generalna firmy Crystol Energy.
W październiku 1973 r. arabskie kraje produkujące ropę nałożyły embargo na USA i inne państwa popierające Izrael podczas wojny Jom Kippur. Embargo szło w parze ze skoordynowanym ograniczeniem produkcji.
„W rezultacie ceny ropy wzrosły w ciągu kilku miesięcy niemal czterokrotnie," powiedziała Nakhle.
Największe rozwinięte państwa świata były zmuszone racjonować paliwo. Według Nakhle wywołało to „globalny kryzys gospodarczy i finansowy" o długotrwałych konsekwencjach.
Dr Tiarnán Heaney, badacz z Queen's University Belfast, wyjaśnia, że wysokie ceny ropy napędzały inflację we wszystkich sektorach.
„Ze względu na to przedsiębiorstwa jeszcze bardziej ograniczały wydatki, a bezrobocie gwałtownie rosło".
„Do dalszych konsekwencji należało załamanie się więzi społecznych w wielu krajach. Obserwowano powszechne strajki, niepokoje i wzrost ubóstwa. Wiele rodzin z trudem wiązało koniec z końcem," tłumaczy Hearney.
Zarówno USA, jak i Wielka Brytania doświadczyły recesji trwającej od 1973 do 1975 roku. W Wielkiej Brytanii kryzys przyczynił się do upadku w 1974 roku konserwatywnego rządu Teda Heatha.
Drugi szok naftowy nastąpił w 1979 roku, wraz z rewolucją islamską w Iranie.
Koniec Wojna z Iranem a światowe rynki energii
Na czym polega dzisiejszy kryzys?
Po pierwszych nalotach USA i Izraela na Iran - ponad miesiąc temu - Teheran praktycznie uniemożliwił ruch statków przez wąską cieśninę Ormuz.
To wywołało zakłócenia w dostawach ropy, gazu i innych niezbędnych towarów z krajów Zatoki Perskiej, które odpowiadają zwykle za około jednej piątej światowego eksportu ropy.
Prezydent USA Donald Trump próbuje różnych taktyk, aby przywrócić przepływ ropy.
Wzywał już sojuszników do wysłania okrętów wojennych, by eskortowały tankowce. Groził też Iranowi jeszcze bardziej dotkliwymi atakami, jeśli Teheran nie pozwoli na bezpieczny ruch statków przez cieśninę.
Jensen - obecnie szef firmy konsultingowej Vespucci Maritime - powiedział w programie BBC Today, że znaczna część ropy, która opuściła Zatokę Perską przed zamknięciem cieśniny Ormuz, wciąż trafia do rafinerii na całym świecie. Jednak te dostawy wkrótce ustaną.
„Obecne niedobory ropy będą się tylko pogłębiać - nawet gdyby cieśnina Ormuz miała w cudowny sposób zostać otwarta jutro," tłumaczy.
„Będziemy mierzyć się z ogromnymi kosztami energii – nie tylko w trakcie kryzysu, ale też przez pół roku do roku po jego zakończeniu".
Czy grozi nam coś gorszego, niż kryzys z lat 70.?
Według Nakhle - pełniącej również funkcję sekretarz generalnej Arabskiego Klubu Energetycznego - rynek ropy naftowej jest dziś lepiej zdywersyfikowany niż w latach 70.
Znacznie spadło również ogólne zużycie tego surowca w stosunku do wielkości światowej gospodarki.
Nakhle przekonuje, że choć obecne ceny ropy są wysokie, kryzys nie będzie tak dotkliwy, jak w latach 70.
„Choć obserwujemy znaczne zakłócenia dostaw – prawdopodobnie jedne z największych w najnowszej historii – rynek jest na nie znacznie bardziej odporny," mówi.
„Jest lepiej zdywersyfikowany, mniej zależny od ropy i lepiej wyposażony w bufory i mechanizmy reagowania kryzysowego," dodaje Nakhle.
Według Heaney'a na naszą korzyść działa lepsze niż w latach 70. rozumienie funkcjonowania gospodarki, a także większa liczba państw posiadających rezerwy naftowe.
„Najlepszym scenariuszem jest jak najszybsze zakończenie konfliktu i przywrócenie choćby pozorów stabilności," mówi Heaney.
Alicia García Herrero - główna ekonomistka ds. Azji i Pacyfiku w firmie inwestycyjnej Natixis CIB - zauważa, że choć szoki naftowe z lat 70. spowodowały gwałtowny wzrost cen, ograniczyły światową podaż jedynie o 5–7%.
Tymczasem obecny kryzys dotyka 20% światowych zasobów - co, jak mówi García Herrero, „jest nie do porównania z szokiem z lat 70."
Ekspertka dodaje, że dzisiejszy kryzys obejmuje też podaż gazu i innych produktów rafinowanych. Między innymi dlatego „może okazać się większym wstrząsem," niż szok naftowy z lat 70., „jeśli sytuacja wkrótce się nie poprawi".
„Skutkiem może być gwałtowny wzrost cen, bardziej dotkliwa inflacja i ryzyko głębszej recesji, zwłaszcza w Azji, która jest silnie uzależniona od importowanej ropy," tłumaczy García Herrero.
„Rezerwy i wydajność gospodarki stanowią pewien bufor, którego brakowało w latach 70. Jednak sama skala utraty podaży sprawia, że sytuacja jest poważniejsza, a szybkiego rozwiązania nie widać," dodaje.
Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, w ramach projektu pilotażowego.
Edycja: Joanna Kozłowska