Jak samoloty pasażerskie kontynuują loty w trakcie wojny

Źródło zdjęcia, Getty Images
- Autor, George Sandeman
- Czas czytania: 4 min
Przez ostatnie dwa tygodnie, gdy drony i pociski pojawiły nad Iranem i Zatoką Perską, kontrolerzy ruchu lotniczego skierowali samoloty pasażerskie w bezpieczniejsze, lecz zatłoczone przestrzenie powietrzne poza konfliktem.
Rzut oka na mapę śledzenia lotów pokazuje, jak ruchliwa stała się przestrzeń powietrzna nad Egiptem i Gruzją.
Ściśle ze sobą współpracując, każdy kontroler zajmuje się innym sektorem mapy, koordynując z współpracownikami, które samoloty wchodzą do - i opuszczają - ich przestrzeń powietrzną.
W ciągu normalnego dnia pojedynczy kontroler może jednocześnie zarządzać sześcioma samolotami na swoim obszarze. Ale w czasie wojny liczba ta może być dwukrotnie większa.

Źródło zdjęcia, FlightRadar24
"Przy tej intensywności mózg jest w stanie utrzymać taki poziom koncentracji jedynie przez 20–30 minut," mówi emerytowany kontroler ruchu lotniczego Brian Roche.
W okresach wzmożonego ruchu do pracy kieruje się większą liczbę kontrolerów, aby zarządzać większym natężeniem statków powietrznych w określonych obszarach, a kontrolerzy są częściej zmieniani.
Zwykłe zmiany trwają 45–60 minut, z 20–30-minutową przerwą, mówi Roche. Jednak w czasie konfliktu prawdopodobnie będą pracować tylko 20 minut, a następnie robić 20-minutową przerwę.
Zestrzelenie w 2014 r. lotu Malaysia Airlines MH17 przez rosyjski pocisk we wschodniej Ukrainie, w wyniku którego 298 osób znajdujących się na pokładzie zginęło, pokazuje, jak konflikt może wpływać na trasy samolotów pasażerskich.
W zeszłym tygodniu sześciu amerykańskich członków załogi zginęło po tym, jak ich samolot tankowania rozbił się w zachodnim Iraku.

Źródło zdjęcia, AFP
Gdy przestrzeń powietrzna zostaje nagle zamknięta lub zatłoczona, kontrolerzy komunikują się z pilotami, informując ich, w którym kierunku mają lecieć, ile mają paliwa i które lotniska mogą przyjąć ich typ samolotu.
Kontrolerzy muszą również upewnić się, że wszystkie samoloty – o różnych rozmiarach – są bezpiecznie oddzielone zarówno w pionie, jak i poziomie, ponieważ duże samoloty pasażerskie powodują większe zawirowania i niestabilność dla maszyn znajdujących się w ich pobliżu.
Oznacza to, że mniejsze odrzutowce muszą być kierowane dalej i otrzymywać większy bufor, podczas gdy niewielki odrzutowiec może wymagać całkowitego przeniesienia na inny tor.
Poza znajomością alternatywnych planów lotu, aby uniknąć strefy konfliktów, piloci również starają się zabierać ze sobą jak najwięcej paliwa na wypadek, gdyby musieli wrócić do miejsca startu lub odlecieć na lotnisko znajdujące się dalej niż ich docelowe miejsce lądowania.

Hannah pomaga kierować załogą podczas lotów długodystansowych. Nie używamy jej prawdziwego imienia, ponieważ nie jest upoważniona do wypowiadania się w imieniu swojej linii lotniczej.
Trasy, którymi lata Hannah, często przebiegają przez Bliski Wschód. Mówi, że loty w okresi,e kiedy trwają konflikty, podkreślają znaczenie jej zespołu na pokładzie – szczególnie w przypadku nerwowych lub niezadowolonych pasażerów.
„Nasza praca wykracza poza stereotyp, że jedyne, co robimy, to pytanie pasażerów, czy chcą kurczaka czy wołowinę na obiad," mówi.
„Tak wiele osób zapomina o aspektach bezpieczeństwa w naszej roli… Obsługa to coś, co robimy wtedy, gdy wszystko inne jest pod kontrolą."
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Magdalena Mis








