Które kraje mogą zyskać na wojnie z Iranem, a które ucierpią najbardziej?

- Autor, Marina Daras
- Stanowisko, BBC World Service
- Autor, Stephen Hawkes
- Stanowisko, BBC World Service
- Czas czytania: 6 min
Rzadko zdarza się, by w wojnach byli wyraźni zwycięzcy – a najwyższą cenę najczęściej płacą zwykli ludzie.
Amerykański atak na niewielką, lecz kluczową wyspę Chark w północnej części Zatoki Perskiej to dla Iranu uderzenie w gospodarczą „tętnicę", bo właśnie stamtąd pochodzi blisko 90% eksportu ropy.
Gdyby prezydent Trump poszedł dalej i zniszczył same instalacje naftowe, ceny ropy poszybowałyby jeszcze wyżej — twierdzi korespondent ds. bezpieczeństwa BBC, Frank Gardner.
Niewiadomą pozostaje reakcja Iranu, który może chcieć dalej wysyłać liczne tanie drony i pociski w stronę sąsiadów, a także atakować znajdującą się tam infrastrukturę krytyczną, taką jak odsalarnie wody pitnej.
Ponieważ globalne rynki energii i łańcuchy dostaw są już w chaosie, niektóre kraje przygotowują się na poważne konsekwencje gospodarcze. Inne mogą znaleźć w tym zamieszaniu nowe strategiczne możliwości.
Wojna USA i Izraela z Iranem ma dramatyczne konsekwencje dla regionu i całego świata. Zdestabilizowała kraje Zatoki Perskiej i zmusiła setki tysięcy ludzi na Bliskim Wschodzie do ucieczki z domów.
Daleko od strefy walk wzrost cen ropy oraz zakłócenia w ruchu morskim w Zatoce Perskiej – szczególnie w Cieśninie Ormuz i jej okolicach – podnoszą koszty dla konsumentów i przedsiębiorstw.
W obliczu tych zawirowań pojawia się pytanie: które kraje mogą na tym najbardziej stracić, a które zyskać?
Rosja

Źródło zdjęcia, Anadolu via Getty Images
Iran jest kluczowym sojusznikiem i ważnym partnerem wojskowym Rosji.
Zabicie najwyższego przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego, oznacza kolejny dyplomatyczny cios dla Moskwy po obaleniu Baszara al-Asada w Syrii i schwytaniu Nicolása Maduro w Wenezueli przez USA.
Jednak konflikt na Bliskim Wschodzie może dać Rosji pewną przewagę w jej własnej wojnie w Ukrainie, ponieważ odciąga amerykańskie zasoby wojskowe.
„Uszczuplenie zapasów pocisków Patriot i rakiet przechwytujących jest korzystne dla Rosji, ponieważ ogranicza to, co Ukraina może zdobyć na rynku" – powiedziała BBC News Russian Nicole Grajewski, profesor nadzwyczajna w Centrum Studiów Międzynarodowych Instytutu Nauk Politycznych w Paryżu.
Eksperci twierdzą jednak, że zwiększone zapotrzebowanie Teheranu na irańskie drony Shahed prawdopodobnie nie będzie miało znaczącego wpływu na możliwości Rosji w Ukrainie.
„Rosja była uzależniona od współpracy obronnej z Iranem w bardzo specyficznym okresie na początku wojny w Ukrainie, kiedy Iran dostarczył drony Shahed oraz – co ważne – technologię ich produkcji i licencje, w latach 2022–2023" – powiedziała BBC News Hanna Notte, dyrektorka ds. Eurazji w Center for Nonproliferation Studies w USA.
„Jesteśmy teraz na etapie wojny, w którym Rosja nie potrzebuje Iranu, aby kontynuować działania w Ukrainie. Rosja potrafi produkować już drony Shahed samodzielnie."

Źródło zdjęcia, AFP
Jednocześnie zamknięcie przez Iran Cieśniny Ormuz – które ograniczyło transport ropy i gazu oraz gwałtownie podniosło ceny paliw – może przynieść Rosji pewną finansową ulgę, ponieważ kraj ten znajduje się pod dużą presją z powodu wojny w Ukrainie.
Rosyjski budżet federalny opiera się na eksporcie ropy po cenie około 59 dolarów za baryłkę – tymczasem cena ropy na rynkach światowych wzrosła znacznie, w pewnym momencie sięgając niemal 120 dolarów za baryłkę.
A ponieważ duzi producenci ropy z krajów Zatoki ograniczają wydobycie, Rosja może zwiększyć eksport do ważnych rynków, takich jak Chiny i Indie.
W piątek Stany Zjednoczone złagodziły sankcje uniemożliwiające innym krajom zakup rosyjskiej ropy i produktów naftowych już załadowanych na tankowce na morzu, aby złagodzić kryzys podaży energii wywołany wojną USA i Izraela z Iranem.
Wysłannik prezydenta Rosji Władimira Putina ds. gospodarczych w odpowiedzi na decyzję Waszyngtonu powiedział, że USA „de facto przyznają oczywistość: bez rosyjskiej ropy globalny rynek energii nie może pozostać stabilny".
Dodał również: „W obliczu narastającego kryzysu energetycznego dalsze luzowanie ograniczeń dotyczących rosyjskich surowców energetycznych wydaje się coraz bardziej nieuniknione".
Chiny
Chiny jak dotąd nie odczuły dramatycznych skutków wojny z Iranem – ale presja będzie rosła.
Według Center on Global Energy Policy jedynie około 12% importowanej przez Chiny ropy pochodzi z Iranu.
Ponadto Chiny zgromadziły zapasy ropy wystarczające na kilka miesięcy i w razie potrzeby mogą później łatwo zwrócić się o pomoc do Rosji.
Jednak – jak mówi Fyfe – ucierpi także chiński „sektor przemysłowy nastawiony na eksport".
Eksport odpowiada za około 20% produktu krajowego brutto (PKB) Chin – czyli łącznej wartości produkowanych dóbr i świadczonych usług – i stał się kluczowym motorem gospodarki, która zmaga się ze spadkiem cen nieruchomości i słabym popytem wewnętrznym.
Zakłócenia w ruchu morskim w rejonie Cieśniny Ormuz nie stanowią dla Chin aż tak dużego problemu – jednak dostęp do Atlantyku jest kluczowy dla chińskich towarów wysyłanych na Zachód.
Po drugiej stronie Półwyspu Arabskiego znajduje się Cieśnina Bab al-Mandab, która łączy Azję, Europę i Afrykę.
Tam doszło do ataków przeprowadzonych przez jemeńskich rebeliantów Huti – zbrojną milicję wspieraną przez Iran.

„Jest bardzo prawdopodobne, że ruch na Morzu Czerwonym znów zostanie poważnie zakłócony, a statki towarowe z Azji zmierzające do Atlantyku będą kierowane wokół południowej Afryki i Przylądka Dobrej Nadziei," powiedział Fyfe BBC News.
„To oznacza bardzo wysokie koszty," powiedział Neil Quilliam, ekspert ds. Bliskiego Wschodu z londyńskiego think tanku Chatham House.
„Podróż wydłuża się o 10–14 dni. W zależności od towarów przeciętny statek ponosi wtedy dodatkowy koszt około 2 milionów dolarów [około 7.5 milionów złotych]."
Jednak wojna z Iranem może dać Chinom także pewne możliwości dyplomatyczne.
Jak powiedział BBC News Philip Shetler-Jones z brytyjskiego Royal United Services Institute, Pekin może próbować przedstawiać się jako „odpowiedzialna przeciwwaga" dla Stanów Zjednoczonych.
Prezydent Chin Xi Jinping będzie nadal budował swój wizerunek stabilnego i przewidywalnego przywódcy światowego w kontraście do prezydenta USA Donalda Trumpa.
Konflikt może być również okazją dla Pekinu, aby „obserwować sygnały", jak Trump może reagować na inne potencjalne kryzysy – w tym dotyczące Tajwanu, samorządnej wyspy, do której roszczenia zgłaszają Chiny.
Azja Południowo-Wschodnia
Kraje Azji Południowo-Wschodniej, które w ogromnym stopniu polegają na ropie i gazie z Bliskiego Wschodu, mogą zostać szczególnie mocno dotknięte wojną.
Niektóre z nich już wprowadziły surowe środki oszczędnościowe, próbując jak najszybciej ograniczyć skutki gospodarcze.
W Wietnamie cena oleju napędowego wzrosła już o 60% od początku wojny – a rząd zachęca obywateli do pracy z domu, jeśli to możliwe.
Na Filipinach, które importują około 95% ropy naftowej z Bliskiego Wschodu, pracownicy sektora publicznego pracują obecnie cztery dni w tygodniu, chyba że są zatrudnieni w służbach ratunkowych.
Podobne ograniczenia wprowadzono w Pakistanie, z wyjątkiem banków.
Tam, gdzie to możliwe, zarządzono pracę zdalną, a zajęcia na uniwersytetach odbywają się online.
W telewizyjnym wystąpieniu premier Pakistanu Shehbaz Sharif powiedział, że kluczowe jest oszczędzanie i staranne racjonowanie zapasów paliwa.
W Bangladeszu rząd zmaga się z paniką zakupową.
Przy długich kolejkach na stacjach benzynowych wprowadzono racjonowanie – 10 litrów dziennie dla samochodów i tylko dwa litry dla motocykli.

Źródło zdjęcia, Reuters
Konsekwencje wojny mogą jednak wykraczać daleko poza niedobory energii.
Rolnicy na całym świecie potrzebują nawozów, aby dostarczać glebie składników odżywczych niezbędnych do uprawy roślin i zwiększenia ich odporności na warunki pogodowe.
Każde zakłócenie w tym sektorze może doprowadzić do globalnego kryzysu żywnościowego.
Quilliam powiedział BBC News:
„30% światowego mocznika – surowca wykorzystywanego do produkcji nawozów – przechodzi przez Cieśninę Ormuz. Mocznik powstaje z petrochemikaliów, które są produktem przetwarzania ropy naftowej. Jeśli więc usunie się 30% mocznika z globalnego rynku, będzie to miało realny wpływ na światowe bezpieczeństwo żywnościowe."
Po atakach na swoje instalacje QatarEnergy – jeden z największych na świecie eksporterów gazu i producent mocznika – musiał ogłosić tzw. force majeure, czyli nadzwyczajny środek pozwalający firmom tymczasowo wstrzymać produkcję i dostawy.
„Możemy zobaczyć skutki w postaci problemów z bezpieczeństwem żywnościowym i wzrostem inflacji za sześć lub dziewięć miesięcy," powiedział Quilliam.
„Może to jeszcze nie być widoczne, ale gdy plony zaczną cierpieć, albo rolnicy będą mieli trudności z dostępem do nawozów, zobaczymy długofalowe skutki."
Dodatkowy reportaż: BBC News Hindi i Elizaveta Fokht, BBC News Russian
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, w ramach projektu pilotażowego.
Edycja: Kamila Koronska










