Cyfrowy detoks czy regulacja technologii? Prasa dyskutuje, jak walczyć z uzależnieniem od mediów społecznościowych
Źródło zdjęcia, Luis Alvarez via Getty Images
- Autor, Yana Lyushnevska
- Stanowisko, BBC Monitoring
- Czas czytania: 5 min
Na całym świecie rosną obawy dotyczące uzależnienia od mediów społecznościowych. Światowa prasa pyta, jak odwrócić ten trend i sprawić, by cyfrowe treści nie przejmowały już kontroli nad naszymi życiem.
Debata rozgorzała na nowo pod koniec marca - po decyzji kalifornijskiego sądu, który orzekł, że Meta i Google celowo stworzyły uzależniające platformy społecznościowe, które zaszkodziły zdrowiu psychicznemu 20-letniej dziś kobiety.
Niektóre gazety szukają porównań z walką z uzależnieniem od papierosów, która doprowadziła w ostatnich dekadach do dramatycznego spadku liczby palaczy. Część prasy przewiduje podobny scenariusz w przypadku zależności od mediów społecznościowych.
Według naukowców cyfrowe detoksy, przestrzenie wolne od telefonów i limity dotyczące silnie uzależniających aplikacji mogą pomóc.
Jednak część komentatorów uważa, że skuteczniejsze byłyby ostrzejsze regulacje, które zmusiłyby firmy technologiczne do poważnego traktowania problemu uzależnienia.
Czy uzależnionych od mediów społecznościowych należy potraktować jak palaczy?
Źródło zdjęcia, Fiordaliso via Getty Images
Brytyjski dziennik Financial Times zastanawia się, czy uzależnienie od mediów społecznościowych podąży tą samą drogą, co powszechne niegdyś palenie.
Gazeta przypomina, że w ostatnich dziesięcioleciach liczba palaczy drastycznie spadła. Choć w połowie XX wieku paliła połowa amerykańskich dorosłych, w 2020 roku odsetek palaczy wynosił już tylko 13%.
Jak ostrzega Financial Times, jest jednak pewien problem: spadek konsumpcji papierosów był największy wśród osób zamożnych, podczas gdy „wielu najbiedniejszych pozostało uzależnionych". Czy podobnie może być w przypadku mediów społecznościowych?
„Przełamanie silnie uzależniających nawyków – lub nie wykształcenie ich w ogóle – jest trudniejsze, jeśli ma się mniejszy dostęp do edukacji, wspierających rówieśników i opieki zdrowotnej," pisze Financial Times.
Jak zauważa gazeta, klasowe dysproporcje są już zauważalne. Zazwyczaj to rodzice z klasy średniej wprowadzają ograniczenia czasu spędzanego przez dzieci przed ekranem - często po zapoznaniu się z badaniami na temat wpływu mediów społecznościowych na zdrowie psychiczne młodych ludzi.
Również niemiecki dziennik Sueddeutsche Zeitung zauważa, że debata wokół regulowania mediów społecznościowych przypomina tę z lat 90. - gdy przemysł tytoniowy bagatelizował szkodliwy wpływ papierosów na zdrowie lub zaprzeczał mu, przedstawiając jednocześnie palenie jako osobisty wybór.
Jak pisze gazeta, firmy technologiczne zdecydowały się podążać tą samą ścieżką, zamiast poważnie potraktować uzależniający charakter mediów społecznościowych.
Jak się uwolnić?
Źródło zdjęcia, TrixiePhoto via Getty Images
Jak możemy ułatwić sobie przełamanie uzależnienia?
Amerykański dziennik Washington Post analizuje powiązane badania i proponuje proste rozwiązanie: warto zrobić sobie przerwę.
Badacze ostrzegają, że nadmierne korzystanie z platform społecznościowych – dla przykładu, Amerykanie spędzają przed ekranami telefonów średnio 4,5–5 godzin dziennie – szkodzi nie tylko zdrowiu psychicznemu, ale też funkcjom poznawczym, w tym umiejętności utrzymania uwagi, pamięci i koncentracji.
Jednak - jak podaje Washington Post - nawet krótkie „cyfrowe detoksy" mogą być zaskakująco pożyteczne.
Gazeta powołuje się na badanie, w którym 467 uczestników korzystało ze specjalnej aplikacji blokującej dostęp do internetu w telefonach przez 14 dni. Mieli jednocześnie możliwość wykonywania połączeń i wysyłania SMS-ów.
„Czas spędzany przez nich w sieci zmniejszył się z 314 do 161 minut. Pod koniec okresu badania uczestnicy odnotowali poprawę w zakresie umiejętności utrzymania uwagi, zdrowia psychicznego i samopoczucia," donosi Washington Post.
Jak podaje gazeta, u niektórych uczestników blokada internetu pomogła też złagodzić objawy depresji. Nawet osoby, które „oszukiwały" i wracały do korzystania z mediów społecznościowych po kilku dniach, zgłaszały korzyści zdrowotne.
Jak pisze Newsweek Polska - powołując się na najnowsze badania - uzależnienie od internetu często wynika z naszych problemów z tolerowaniem niepewności.
„Mechanizm jest prosty: gdy nie możemy znieść niewiedzy, Internet staje się pozornym remedium. Oferuje natychmiastowy dostęp do treści, które chwilowo łagodzą lęk. Problem polega na tym, że odpowiedzi znalezione online rzadko przynoszą trwałe ukojenie," czytamy.
Według artykułu uzależnienie od internetowych treści kształtuje się właśnie w ten sposób.
W przypadku mediów społecznościowych uzależnienie ma podłoże neurobiologiczne. Kluczową rolę odgrywa dopamina – neuroprzekaźnik związany z motywacją i nagrodą.
To skłoniło niektórych badaczy do porównywania wpływu mediów społecznościowych na organizm człowieka do działania narkotyków.
Badania zalecają, by użytkownicy najpierw uświadomili sobie mechanizmy popychające ich do nadmiernego korzystania z mediów społecznościowych. Następnie warto wprowadzić „świadome ograniczenia": wyłączać powiadomienia, ustalać limity czasowe dla konkretnych aplikacji lub tworzyć w domu „strefy wolne od telefonu".
Nawet ograniczenie czasu spędzanego w mediach społecznościowych do 30 minut dziennie powinno znacznie złagodzić objawy depresji i samotności, twierdzi Newsweek.
Praca z dziećmi
Źródło zdjęcia, Catherine Falls Commercial via Getty Images
W kontekście francuskich starań, by wprowadzić zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci poniżej 15. roku życia, serwis France Info pisze o szkolnych warsztatach mających zwiększyć świadomość zagrożeń związanych z cyfrowymi platformami.
Podczas jednego z warsztatów w paryskiej szkole Axelle Desaint – dyrektorka programu edukacji cyfrowej Internet Sans Crainte (fr. Internet bez strachu) – poinformowała, że powiadomienia budzą w nocy jedną trzecią nastolatków.
Również sami uczniowie przyznali, że omijają kontrole rodzicielskie i popadają w silne uzależnienie od platform takich jak TikTok.
„Po obejrzeniu filmiku chcesz zobaczyć, co jest następne. Kiedy przestaję, nie wiem, co robić, więc zaczynam od nowa," powiedział jeden z uczniów.
Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, w ramach projektu pilotażowego.
Edycja: Marlena Zagórska i Joanna Kozłowska
Najważniejsze Wiadomości
Polecane przez redakcję
Najczęściej czytane
Treść nie jest dostępna