Polski sąd zgadza się na wydanie Ukrainie rosyjskiego archeologa

Źródło zdjęcia, AFP via Getty Images
Warszawski Sąd Okręgowy orzekł, że rosyjski archeolog może zostać wydany Ukrainie, gdzie jest poszukiwany pod zarzutem prowadzenia nielegalnych wykopalisk i spowodowania szkód w starożytnym greckim mieście Myrmekjon na Krymie.
Alexander Butiagin został zatrzymany w Polsce 4 grudnia na wniosek Ukrainy. Według doniesień miał w tym czasie podróżować po Europie, wygłaszając wykłady.
Po jego zatrzymaniu Moskwa powiedziała, że jest pracownikiem słynnego Państwowego Muzeum Ermitażu w Petersburgu.
Jak podają polscy prokuratorzy, powołując się na informacje od swoich ukraińskich odpowiedników, Butiagin „poszukiwał ruchomych obiektów na terenach dziedzictwa kulturowego bez odpowiedniego pozwolenia na prowadzenie wykopalisk w kompleksie archeologicznym 'Starożytne Miasto Myrmekjon' w Kerczu… oraz prowadził nielegalne wykopaliska na tym obszarze dziedzictwa kulturowego od początku tymczasowej okupacji Krymu".
Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł, że Butiagin – który według Polskiej Agencji Prasowej zrzekł się prawa do anonimowości, które przysługuje mu na mocy polskiego prawa – może zostać wydany Ukrainie.

Źródło zdjęcia, Getty Images
Jego adwokat, Adam Domański, powiedział, że decyzja sądu nie jest ostateczna i że odwoła się od niej, gdy tylko otrzyma ją na piśmie.
Domański przekazał, że linia obrony Butiagina opiera się między innymi na obawach, iż po ekstradycji na Ukrainę jego życie mogłoby być zagrożone.
Jeśli zostanie uznany za winnego prowadzenia nielegalnych wykopalisk i spowodowania na miejscu szkód, które ukraińscy prokuratorzy wycenili na 201,6 mln hrywien (około 17 mln zł), grozi mu do pięciu lat więzienia oraz grzywna.
Miasto Myrmekjon było starożytną grecką kolonią założoną przez Jonów w VI wieku p.n.e., położoną na terenie dzisiejszego Krymu.
Wykopaliska Butiagina w Kerczu były prowadzone po rosyjskiej inwazji i aneksji Krymu w 2014 r. Butiagin prowadził tam prace archeologiczne również przed aneksją.
Według ukraińskich prokuratorów dowody przeciwko niemu oparto na danych teledetekcyjnych [tj. przy użyciu zdjęć zrobionych z dużej odległości np. satelitarnych] ujawniających zmiany w krajobrazie stanowiska oraz na publikacjach Państwowego Muzeum Ermitażu w Petersburgu dotyczących odkrycia 30 złotych monet datowanych na czasy Aleksandra Wielkiego.
Moskwa wezwała wcześniej polskiego ambasadora, domagając się uwolnienia Butiagina.
Rosyjskie MSZ oświadczyło, że decyzja warszawskiego sądu nie ma podstaw prawnych i że będzie dążyć do szybkiego sprowadzenia Butiagina z powrotem do Rosji.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, w ramach projektu pilotażowego.
Edycja: Kamila Koronska








