Olimpijskie zawody kobiet ograniczone do osób płci biologicznie żeńskiej

Przemówienie prezydent MKOl Kirsty Coventry

Źródło zdjęcia, Getty Images

Podpis zdjęcia, Prezydent MKOl Kirsty Coventry została wybrana na to stanowisko rok temu.
    • Autor, Dan Roan
    • Stanowisko, Redaktor sportowy
  • Czas czytania: 7 min

Kategoria kobieca w sportach olimpijskich będzie od 2028 roku ograniczona do osób o biologicznych cechach płci żeńskiej.

Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) informuje, że kwalifikowalność będzie określana na podstawie „jednorazowego w życiu" testu płci genetycznej, co uniemożliwi udział transpłciowym kobietom oraz osobom z różnicami rozwoju płciowego (DSD), które przeszły okres dojrzewania typowy dla mężczyzn.

Zmiany będą obowiązywały od igrzysk olimpijskich w Los Angeles.

Prezydent MKOl Kirsty Coventry powiedziała, że polityka ta jest wynikiem przeglądu „przeprowadzonego przez ekspertów medycznych".

„Na igrzyskach olimpijskich nawet najmniejsze różnice mogą decydować o zwycięstwie lub porażce," stwierdziła.

„Dlatego jest absolutnie jasne, że udział biologicznych mężczyzn w kategorii kobiet byłby niesprawiedliwy. Ponadto w niektórych dyscyplinach nie byłoby to po prostu bezpieczne."

MKOl poinformował, że kwalifikowalność do kategorii kobiecej będzie ustalana na podstawie badań przesiewowych wykrywających obecność genu SRY — fragmentu chromosomu Y, który zazwyczaj inicjuje rozwój cech męskich — przy czym zawodnicy, u których zostanie on wykryty, będą uznawani za niekwalifikujących się do tej kategorii.

„MKOl uważa, że badania przesiewowe genu SRY przeprowadzane na podstawie śliny, wymazu z policzka lub próbki krwi są nieinwazyjne w porównaniu z innymi możliwymi metodami," podano.

MKOl zaznaczył, że sportowcy, którzy nie zostaną zakwalifikowani do kategorii kobiecej, „nadal będą uwzględniani we wszystkich innych klasyfikacjach, do których się kwalifikują. Na przykład mogą startować w dowolnej kategorii męskiej, w tym na miejscu przeznaczonym dla mężczyzn w ramach dowolnej kategorii mieszanej, a także w każdej kategorii otwartej lub w dyscyplinach i konkurencjach, które nie klasyfikują zawodników według płci."

Laurel Hubbard z Nowej Zelandii rywalizuje w podnoszeniu ciężarów kobiet w kategorii +87 kg podczas igrzysk olimpijskich Tokio 2020, 2 sierpnia 2021 roku w Tokio.

Źródło zdjęcia, Getty Images AsiaPac

Podpis zdjęcia, Laurel Hubbard z Nowej Zelandii rywalizuje w podnoszeniu ciężarów kobiet w kategorii +87 kg podczas igrzysk olimpijskich Tokio 2020, 2 sierpnia 2021 roku w Tokio.

Do tej pory MKOl pozostawiał regulacje dotyczące kwalifikowalności ze względu na płeć międzynarodowym federacjom poszczególnych dyscyplin sportowych, zamiast stosować jednolite podejście.

Podczas gdy lekkoatletyka, pływanie, kolarstwo i wioślarstwo wprowadziły zakazy, wiele innych dyscyplin dopuszczało transpłciowe kobiety do rywalizacji w konkurencjach kobiecych pod warunkiem obniżenia poziomu testosteronu.

Nowozelandka Laurel Hubbard została pierwszą jawnie transpłciową kobietą, która wystąpiła na igrzyskach olimpijskich po powołaniu do kobiecej reprezentacji w podnoszeniu ciężarów na igrzyska w Tokio w 2020 roku.

Jednak podczas igrzysk w Paryżu w 2024 roku nie było wiadomo o żadnych transpłciowych kobietach startujących w konkurencjach kobiecych.

Kontrowersje pojawiły się natomiast w boksie po tym, jak Algierka Imane Khelif zdobyła złoty medal w wadze półśredniej kobiet rok po tym, jak została zdyskwalifikowana z mistrzostw świata po tym, jak – według dostępnych informacji – nie przeszła testu kwalifikacyjnego dotyczącego płci.

Niektóre doniesienia, powołujące się na informacje Międzynarodowego Stowarzyszenia Boksu (IBA), według których Khelif ma chromosomy XY, sugerowały, że zawodniczka może mieć zaburzenia rozwoju płci (DSD).

BBC nie była jednak w stanie tego potwierdzić. Khelif zawsze podkreślała, że jest kobietą, a na początku tego roku zapowiedziała, że podda się testowi płci, aby móc wystartować na igrzyskach w Los Angeles w 2028 roku.

Krótko po igrzyskach MKOl rozpoczął przegląd przepisów, a zakaz obejmie również niemal wszystkich sportowców z DSD.

Jest to rzadka sytuacja, w której hormony, geny i/lub narządy rozrodcze danej osoby mogą stanowić mieszankę cech męskich i żeńskich.

Dwukrotna mistrzyni olimpijska w biegu na 800 m kobiet Caster Semenya ma DSD, co oznacza, że posiada męskie chromosomy XY.

Dotychczas sportowcy z DSD, którzy przeszli męskie dojrzewanie, mogli startować w sporcie kobiet pod warunkiem utrzymywania poziomu testosteronu w określonych granicach.

Polityka przewiduje jeden wyjątek dla sportowców z DSD z rzadką odmianą – całkowitą niewrażliwością na androgeny (CAIS), co oznacza, że nie przeszli oni męskiego dojrzewania.

'Decyzja o ogromnym znaczeniu' – analiza

Natalie Rule z Australii, Beatrice Chebet z Kenii, Caster Semenya z RPA, Kaede Hagitani z Japonii oraz Gudaf Tsegay z Etiopii przygotowują się do eliminacji biegu na 5000 m kobiet podczas lekkoatletycznych mistrzostw świata Oregon 2022 w Eugene, 20 lipca 2022 roku.**

Źródło zdjęcia, Getty Images North America

Podpis zdjęcia, World Athletics wymagało, by sportowcy z DSD obniżyli poziom testosteronu, aby móc startować w konkurencjach od 400 m do jednej mili, czemu biegaczka Caster Semenya odmówiła, uznając to za naruszenie praw człowieka i dyskryminację

To decyzja MKOl o ogromnym znaczeniu, podjęta po latach kontrowersji wokół udziału transpłciowych sportowców oraz zawodników z zaburzeniami rozwoju płci (DSD) w rywalizacji kobiet, a także intensywnej debaty nad tym, w jaki sposób sport powinien równoważyć kwestie uczciwości i bezpieczeństwa z zasadą inkluzywności.

Odzwierciedlając to, jak wrażliwy stał się ten obszar polityki, MKOl tradycyjnie pozostawiał międzynarodowym federacjom sportowym decyzje dotyczące kryteriów kwalifikacji do rywalizacji kobiet. Jednak w istotnej zmianie podejścia oczekuje się teraz, że wszystkie federacje pójdą w jego ślady.

Powszechny zakaz udziału transpłciowych sportowców oraz zawodników z DSD w sporcie kobiet zostanie przyjęty z zadowoleniem przez wielu, którzy od dawna uważali taki krok za niezbędny do zachowania uczciwości i bezpieczeństwa w kobiecych kategoriach.

Zwolennicy twierdzą, że takie podejście – oparte na teście genetycznym – zostało niedawno z powodzeniem zastosowane w lekkoatletyce i boksie oraz, że stanowi ono wiarygodne, poufne i proporcjonalne rozwiązanie, popierane przez naukowców zajmujących się sportem, a także przez zdecydowaną większość zawodników.

Uważają oni również, że metoda ta jest bardziej humanitarna niż wymaganie od transpłciowych sportowców lub osób z DSD obniżania naturalnego poziomu testosteronu oraz pozwoli uniknąć intensywnej kontroli medialnej, której poddawani byli niektórzy zawodnicy.

Przeciwnicy nadal obawiają się jednak, że takie podejście jest niepotrzebne, inwazyjne i kosztowne, a także niesie ryzyko przypadkowego zanieczyszczenia próbki i potencjalnie fałszywie dodatniego wyniku.

W tym miesiącu grupa naukowców określiła testy płci jako „krok wstecz i szkodliwy anachronizm" w raporcie przekazanym do British Journal of Sports Medicine, argumentując, że naruszają one prawa człowieka sportowców i mogą prowadzić do stygmatyzacji oraz cierpienia psychicznego.

Ich zdaniem jest to „uproszczony sposób sprowadzenia danej cechy do pojedynczego genu, który nie odzwierciedla złożonej natury płci".

MKOl stosował test na obecność genu SRY w latach 80., jednak po szeregu „fałszywych wyników pozytywnych" oraz obawach, że zawodniczki są karane za naturalne różnice biologiczne, zrezygnowano z nich w latach 90.

Teraz, pod narastającą presją, najpotężniejszy organ zarządzający światowym sportem ponownie wprowadził testy płci – i interesujące będzie to, czy w związku z tym pojawią się wyzwania prawne.

Jak MKOl podjął swoją decyzję

MKOl poinformował, że w ciągu ostatnich 18 miesięcy jego robocza grupa przeanalizowała najnowsze dowody naukowe, które – jak stwierdzono – wskazywały na „wyraźny konsensus", iż „męska płeć zapewnia przewagę wydolnościową we wszystkich dyscyplinach i konkurencjach opartych na sile, mocy i wytrzymałości".

Przeprowadzono konsultacje z „szerokim gronem ekspertów z odpowiednich dziedzin", a także internetową ankietę wśród sportowców, na którą odpowiedziało ponad 1100 osób.

Przeprowadzono również wywiady z „zawodnikami z całego świata, których te kwestie bezpośrednio dotyczą".

MKOl oświadczył: „Informacje zwrotne z konsultacji ze sportowcami pokazały, że chociaż istnieją różnice wynikające z płci i tożsamości płciowej, regionu czy statusu zawodnika (aktywny/zakończył karierę), panowała wyraźna zgoda co do tego, że uczciwość i bezpieczeństwo w kategorii kobiecej wymagają jasnych, opartych na nauce zasad kwalifikacji, a ochrona kategorii kobiecej jest wspólnym priorytetem".

Zmiana ta nie będzie dotyczyć programów amatorskiego ani rekreacyjnego sportu, a MKOl zaznaczył, że wyniki ewentualnych testów nie będą stosowane z mocą wsteczną.

Coventry powiedziała: „Każdy sportowiec musi być traktowany z godnością i szacunkiem, a badania przesiewowe sportowców będą przeprowadzane tylko raz w życiu.

„Niezbędna jest jasna edukacja na temat tego procesu oraz dostęp do wsparcia doradczego, a także specjalistycznej opieki medycznej".

Francuski Komitet Olimpijski stwierdził, że testy na obecność genu SRY „budzą poważne wątpliwości etyczne i naukowe u wszystkich osób, których dotyczą. Pojawiają się także trudności praktyczne, szczególnie we Francji, gdzie przeprowadzanie takich testów byłoby sprzeczne z przepisami bioetycznymi oraz kodeksem cywilnym, które obecnie zakazują ich stosowania w laboratoriach w kraju".

Kontrowersje wokół udziału transpłciowych sportowców i osób z DSD

W ostatnich latach rosnąca liczba federacji sportowych, w tym World Aquatics i World Athletics, zabroniła sportowcom, którzy przeszli męskie dojrzewanie, startów w elitarnej rywalizacji kobiet w związku z obawami o uczciwość i bezpieczeństwo.

W maju ubiegłego roku Angielski Związek Piłki Nożnej (FA) oraz England and Wales Cricket Board znalazły się wśród szeregu brytyjskich organizacji sportowych, które poszły w ich ślady po orzeczeniu Sądu Najwyższego Wielkiej Brytanii, że prawna definicja kobiety opiera się na płci biologicznej.

Decyzje te spotkały się ze sprzeciwem działaczy na rzecz praw osób transpłciowych, którzy argumentują, że mogą one naruszać prawa człowieka i podkreślają, że priorytetem powinna być inkluzywność.

Jednak w tym roku prezydent USA Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze uniemożliwiające transpłciowym kobietom start w kategoriach kobiecych.

Powiedział, że obejmie ono również igrzyska olimpijskie w 2028 roku i zapowiedział odmowę wydawania wiz transpłciowym sportowcom, którzy chcieliby przyjechać do USA, by wziąć udział w zawodach.

Podczas igrzysk w 2020 roku Hubbard nie zaliczyła żadnej udanej próby w podnoszeniu ciężarów kobiet w kategorii +87 kg.

Cztery lata później MKOl dopuścił do startu 25-letnią Khelif, a także reprezentantkę Tajwanu Lin Yu-ting, która również została wcześniej zawieszona przez za nieuznawane aktualnie Międzynarodowe Stowarzyszenie Boksu (IBA).

MKOl oświadczył, że zawodnicy kwalifikują się do rywalizacji kobiet, jeśli w ich paszporcie widnieje wpis o płci żeńskiej.

W ubiegłym tygodniu ogłoszono, że Lin może powrócić do sportu kobiet po przejściu testu płci.

Podczas igrzysk w Rio de Janeiro w 2016 roku wszystkie trzy medalistki biegu na 800 metrów kobiet, w tym zwyciężczyni Semenya, były sportowcami z DSD, co nasiliło apele o zaostrzenie przepisów.

World Athletics nalegało następnie, aby w konkurencjach lekkoatletycznych od 400 metrów do jednej mili sportowcy z DSD obniżyli poziom testosteronu, by kwalifikować się do startów.

Semenya odmówiła, argumentując, że narusza to jej prawa człowieka i ma charakter dyskryminacyjny.

W trakcie długiej batalii prawnej World Athletics zaostrzyło swoje przepisy w 2023 roku. W ubiegłym roku światowa federacja lekkoatletyczna podała, że od 2000 roku od 50 do 60 sportowców, którzy przeszli męskie dojrzewanie, znalazło się w finałach kategorii kobiecej podczas globalnych i kontynentalnych mistrzostw lekkoatletycznych.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Kamila Koronska