Demokratka wygrywa w okręgu na Florydzie, gdzie znajduje się rezydencja Trumpa

Kobieta o brązowych włosach opadających na ramiona uśmiecha się do kamery. Za nią widać wodę i zabudowania w oddali.

Źródło zdjęcia, Emily Gregory

Podpis zdjęcia, Emily Gregory, kandydatka Partii Demokratycznej w wyborach do Izby Reprezentantów Florydy z 87. okręgu wyborczego
    • Autor, Kayla Epstein
  • Czas czytania: 2 min

Demokraci wygrali wybory w okręgu wyborczym na Florydzie, który obejmuje posiadłość Donalda Trumpa Mar‑a‑Lago w Palm Beach. To kolejne zaskakujące zwycięstwo na „politycznym podwórku" prezydenta.

Kandydatka Demokratów, Emily Gregory — startująca w wyborach po raz pierwszy — pokonała popieranego przez Trumpa Republikanina Jona Maplesa w rywalizacji o wolny mandat w Izbie Reprezentantów Florydy z 87. okręgu wyborczego.

Wynik ten stanowi odwrócenie rezultatu z 2024 r., kiedy mandat zdobył Republikanin, wygrywając o 19 punktów procentowych.

Demokraci osiągają dobre wyniki w wyborach podczas drugiej kadencji Trumpa. Zwycięstwo Gregory może świadczyć o rosnącym poparciu dla partii przed tegorocznymi wyborami do Kongresu.

„Kiedy zaczynałam dziewięć miesięcy temu, oczywiście uważałam, że to możliwe," powiedziała Gregory w rozmowie z MSNBC we wtorkowy wieczór.Być może zrobiłam jakieś szalone obliczenia, żeby uznać, że to okręg możliwy do przejęcia, ale tak było," dodała później. „I udało nam się. Więc moja matematyka była słuszna."

Przewodniczący Krajowego Komitetu Partii Demokratycznej, Ken Martin, świętował zwycięstwo na platformie X, pisząc, że wyborcy „wysłali jasny sygnał".

„Jeśli Demokraci mogą wygrać na politycznym podwórku Trumpa, to jesteśmy w stanie wygrać wszędzie w kraju. Naprzód do listopada!", napisał Martin.

Trump poparł Maplesa, udzielając mu rekomendacji na Truth Social i wzywając „wielkich patriotów" do udziału w wyborach.

Republikański kongresmen Byron Donalds, obecnie ubiegający się o stanowisko gubernatora Florydy, nagrał materiał popierający Maplesa, zachęcając wyborców, by oddali na niego głos.

Demokraci przejęli już kilka mandatów w stanowej Izbie Reprezentantów w wyborach, które miały miejsce od czasu objęcia urzędu przez Trumpa na początku 2025 r.

Wybory środka kadencji odbędą się w listopadzie i obejmą rywalizację o miejsca w Izbie Reprezentantów USA, jednej trzeciej Senatu USA, a także wyścigi o stanowiska gubernatorów oraz mandaty w legislaturach stanowych.

Tego typu wybory — odbywające się zazwyczaj w połowie kadencji prezydenckiej — często są traktowane jako referendum nastrojów społecznych oraz ocena siły partii urzędującego prezydenta.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Nicole Frydrych