E‑faktury i cyberzagrożenia: wyzwania cyfrowej transformacji Polski

Źródło zdjęcia, NurPhoto via Getty Images

    • Autor,
    • Stanowisko, Korespondent BBC w Warszawie
  • Czas czytania: 3 min

Cyfrowa transformacja Polski pomaga ułatwiać życie wielu ludziom, ale jednocześnie powoduje poważne problemy.

Jednym z praktycznych przykładów tej transformacji jest wprowadzenie KSeF - systemu informatycznego opracowanego przez Ministerstwo Finansów w celu zastąpienia tradycyjnych faktur papierowych fakturami elektronicznymi.

Duże firmy musiały przejść na ten system w lutym, natomiast mali i średni przedsiębiorcy od 1 kwietnia.

Nie było to łatwe przejście i niektórzy musieli zwrócić się o pomoc z rejestracją online do swoich księgowych.

Według Grant Thornton, organizacji zrzeszającej firmy świadczące usługi audytorskie i doradcze, niemal trzy czwarte przedsiębiorców doświadczyło błędów w pierwszym miesiącu e-fakturowania, a 20% zgłosiło, że problemy utrudniały ich codzienną działalność.

KSeF ma standaryzować przetwarzanie faktur, przyspieszyć weryfikację rozliczeń podatkowych i ograniczyć nadużycia.

'Mikrokosmos wyzwań'

Dariusz Jemielniak, profesor w Katedrze Zarządzania w Sieciach i Społeczeństwach Cyfrowych na warszawskiej Akademii Leona Koźmińskiego oraz wiceprezes Polskiej Akademii Nauk, osobiście doświadczył problemów z nowym systemem który - jak mówi - nie jest "zbyt intuicyjny".

„Przede wszystkim spójrzmy na pozytywy — to zasadniczo działa. Problem polegał na tym, że wdrożono to zdecydowanie zbyt wcześnie. Powinno być nieco więcej czasu i elastyczności, aby ludzie mogli się z tym uporać, ponieważ, mówiąc całkiem szczerze, nie jest to zbyt intuicyjne," Jemielniak powiedział BBC.

Jemielniak, który pracował jako administrator polskojęzycznej Wikipedii, powiedział, że nowy system, który "uszczelnia" polski system podatkowy jest mikrokosmosem wyzwań stojących przed cyfrową transformacją Polski.

„Powiedziałbym, że dokonaliśmy kilku naprawdę niesamowitych rzeczy — na przykład w bankowości internetowej opracowaliśmy całkiem sporo naprawdę imponujących aplikacji, które są zdecydowanie lepsze niż te dostępne w Europie Zachodniej," powiedział.

Według Jemielniaka bezpłatna, oficjalna aplikacja rządowa mObywatel - tzw. cyfrowy portfel, który może być używany jako cyfrowy dowód tożsamości, równocześnie pozwalając na sprawdzanie recept i przechowywanie dokumentów takich jak prawo jazdy - jest „znacznie lepsza niż to, co możemy zobaczyć w Niemczech czy Hiszpanii".

Jednak według Jemielniaka cyfryzacja wciąż nie dotarła do „naprawdę archaicznego" systemu sądownictwa i systemu emerytalnego, oraz została niewłaściwie zastosowana w edukacji.

Dodał, że do głównych wyzwań stojących przed Polską należy integracja usług pod jednym parasolem oraz opracowanie prostego interfejsu, który połączy różne rozwiązania i ułatwi ich używanie.

Kolejnym problemem jest skalowanie wielu obiecujących krajowych start-upów — takich jak ElevenLabs, który zajmuje się mową z wykorzystaniem sztucznej inteligencji - czy Campus AI, który pomaga ludziom uczyć się korzystania ze sztucznej inteligencji w życiu osobistym i zawodowym — z rynku krajowego na międzynarodowy.

Źródło zdjęcia, NurPhoto via Getty Images

Według Jemielniaka dwa inne problematyczne obszary to ustawodawstwo związane z opodatkowaniem usług cyfrowych oraz cyberbezpieczeństwo.

W marcu minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski powiedział, że rząd rozpocznie prace nad projektem ustawy o podatku od usług cyfrowych, idąc śladami innych krajów europejskich, które nałożyły podatki od przychodów ze sprzedaży na firmy takie jak należący do Alphabet Google, Facebook, który należy do Meta, Apple i Amazon.

Słowa Gawkowskiego spotkały się ze sprzeciwem Waszyngtonu. Ambasador USA w Polsce, Tom Rose, ostrzegł, że podobna decyzja zaszkodziłoby to relacji Polski ze Stanami Zjednoczonymi.

„To słoń w pokoju. Mówimy o tym, ale nie sądzę, żeby istniała wola polityczna do jego wprowadzenia," powiedział Jemielniak.

Ryzyko cyberataków

W lutym weszła w życie nowa ustawa zaostrzająca krajowy system cyberbezpieczeństwa w celu przeciwdziałania nasilającym się cyberatakom po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 r.

Według raportu Agencji Unii Europejskiej ds. Cyberbezpieczeństwa (ENISA), Polska znajduje się w czołówce europejskich krajów będących celem intensywnych kampanii cyberwywiadowczych skoncentrowanych na administracji publicznej, dyplomacji, sektorze obronnym i infrastrukturze cyfrowej.

W grudniu 2025 r. Polska udaremniła ataki na krajową sieć energetyczną, w których - według premiera Donalda Tuska - do pół miliona osób mogło zostać pozbawionych ciepła. Tusk powiedział, że próba ataku "nie groziła destabilizacją całego systemu czy blackoutem".

Jemielniak powiedział, że brakuje jasnego, spójnego podejścia do cyberbezpieczeństwa niezależnie od tego, czy chodzi o sporządzenie listy dostawców, od których sektor publiczny powinien unikać zakupu oprogramowania, czy o korzystanie z oprogramowania open source.

Powiedział, że Polska musi bardziej skoncentrować się na suwerenności cyfrowej, rozwijaniu lokalnych modeli językowych i rozwiązań rozumiejących język polski i jego kontekst, których pionierami są firmy takie jak Bielik i PLLum.

Według Jemielniaka odrębnym problemem jest dezinformacja.

„Polska jest znacznie bardziej podatna na rosyjską dezinformację niż inne kraje, a mimo to nie mamy odpowiednich narzędzi do przeciwdziałania. Obecne propozycje regulowania na przykład deepfake'ów są krokiem w dobrym kierunku, ale zdecydowanie to za mało i zbyt późno," powiedział.

Według raportu ENISA, Polska, obok Niemiec i Francji, należy do europejskich krajów szczególnie narażonych na działania informacyjne dyskredytujące władze, wojsko i służby specjalne.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Magdalena Mis