Sunita Williams: czego dziewięć miesięcy w kosmosie nauczyło mnie o Ziemi

Źródło zdjęcia, NASA
- Autor, Divya Uppal
- Stanowisko, BBC News India
- Czas czytania: 5 min
„Kiedy patrzysz na Ziemię z góry, wszystkie kłótnie i spory wydają się wręcz absurdalne''.
Dla Sunity „Suni" Williams, astronautki NASA, której kariera trwała niemal trzy dekady, widok Ziemi z kosmosu na zawsze zmienił sposób, w jaki postrzega ludzkość, technologię i własny dom.
Podczas trzech długotrwałych misji na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) 60‑letnia Williams spędziła w kosmosie łącznie ponad 600 dni, ustanawiając rekord liczby wyjść w otwartą przestrzeń kosmiczną wśród kobiet.
Jak podkreśla, z perspektywy kosmosu granice i konflikty tracą znaczenie.
„Kiedy patrzysz w dół na naszą planetę, uświadamiasz sobie, że wszyscy jesteśmy tutaj razem," mówi. „Ta sama woda, to samo powietrze, te same masy lądowe".
Ten punkt widzenia pokazuje, jak ważna jest empatia — dodaje Williams.
„Może wszyscy powinniśmy po prostu na chwilę się zatrzymać, wyjść na łono natury i wsłuchać się w siebie nawzajem, bo prawdopodobnie każdy z nas ma coś wartościowego do powiedzenia".
Przedłużona misja kosmiczna

Źródło zdjęcia, EPA
Williams, która w grudniu ubiegłego roku przeszła na emeryturę w NASA po 27 latach pracy, mówi, że w pamięci najmocniej zapisały się jej nie tylko misje kosmiczne, lecz przede wszystkim ludzie, z którymi pracowała.
„Myślę o wszystkich wspaniałych osobach, które mnie wspierały, doradzały mi i pomogły dotrzeć do tego momentu," mówi.
Jej ostatnia misja kosmiczna w 2024 roku miała trwać zaledwie kilka dni, jednak problemy techniczne ze statkiem Starliner firmy Boeing sprawiły, że spędziła na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ponad dziewięć miesięcy.
Przyjęła to ze spokojem, bo — jak przyznaje — uwielbia przebywać w kosmosie.
„Miałam okazję robić wiele rzeczy, które kocham — patrzeć przez okno, prowadzić dziennik, wykonywać eksperymenty. To niesamowite laboratorium".
Jej dni wypełniały eksperymenty naukowe, trening obsługi ramienia robotycznego, naprawy sprzętu, konferencje z zespołami naziemnymi oraz codzienne, wielogodzinne ćwiczenia.
„Każdy dzień jest inny, co sprawia, że to naprawdę fascynujące," mówi.
Emocjonalnie długotrwały pobyt okazał się jednak trudniejszy, ponieważ planowała spędzić ten czas z rodziną — w tym z mamą, która ma ponad 80 lat.
„Czułam, że trochę tracę czas, bo nie byłam z nią i nie robiłam wielu rzeczy, zwłaszcza z moją siostrzenicą i siostrzeńcem," przyznaje.
Ogromnym wsparciem była dla niej jednak rodzina.
„Powiedzieli mi: idź, baw się dobrze tam w kosmosie, zabierz nas ze sobą i wróć bezpiecznie, kiedy nadejdzie odpowiedni moment. To naprawdę mnie uspokoiło".

Źródło zdjęcia, NASA
Powrót do zmieniających się Indii

Źródło zdjęcia, Getty Images
Williams, która ma indyjskie korzenie, niedawno odwiedziła kraj po raz pierwszy od ponad dekady, aby wziąć udział w Festiwalu Literatury Kerala w Kalikacie.
Podczas wizyty w Delhi i Kerali spotykała się ze studentami, naukowcami i publicznością festiwalową, dzieląc się refleksjami na temat życia w kosmosie oraz nieoczekiwanego, ostatniego etapu swojej kariery.
„Każda wizyta jest wyraźnie inna od poprzedniej", mówi. Tym razem szczególnie uderzyła ją rosnące ambicje Indii w dziedzinie nauki i innowacji.
„Ludzie są gotowi podejmować wszelkiego rodzaju wyzwania w sferze technologii, a to obejmuje również dziedzinę kosmiczną", dodaje.
Jej więź z Indiami ma charakter głęboko osobisty – w jej rodzinnej wiosce Jhulasan w Gudżaracie mieszkańcy od dawna uważają jej osiągnięcia za swoje własne.
„To naprawdę pokorne doświadczenie", mówi. „Byłam tam z ojcem i rodziną, co sprawia, że jest to jeszcze bardziej emocjonalne. Znam tamtejszych ludzi."
Sztuczna inteligencja, badania kosmosu i potencjał Indii

Źródło zdjęcia, NASA
Williams opisuje sztuczną inteligencję jako potężne narzędzie w nauce i misjach kosmicznych — ale podkreśla, że ma ona swoje ograniczenia.
„Sztuczna inteligencja potrafi przetwarzać dane znacznie szybciej — liczyć i porządkować informacje," mówi. „Roboty mogą wykonywać powtarzalne zadania, dzięki czemu ludzie mogą skupić się na podejmowaniu decyzji".
„To nie jest lekarstwo na wszystko. To narzędzie, które pomaga nam toczyć badania o wiele dalej".
„Dla Indii granicą jest tylko wyobraźnia," dodaje, podkreślając, że kraj „dysponuje ogromnym potencjałem ludzkim i mnóstwem umysłów zdolnych do dokonywania niesamowitych rzeczy".
Tymczasem Williams, która przyznaje, że „absolutnie nie spodziewała się pracy w kosmosie", ma nadzieję, że kolejny etap jej życia będzie kształtowany przez podróże, rodzinę i nowe wyzwania.
Chce zwiedzić więcej Indii — od plaż Kerali po góry Ladakhu.
„Jestem górskim typem człowieka," mówi. „Muszę tam kiedyś pojechać".
Zastanawiając się nad tym, czego nauczył ją kosmos, na chwilę milknie, po czym dodaje:
„Miejcie cierpliwość. I słuchajcie się nawzajem".
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Julita Waleskiewicz











